Delikatesy Centrum znikają z mapy Polski. Eurocash tnie sieć, zagrożone setki lokalnych sklepów
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek spożywczych w Polsce przechodzi głęboką restrukturyzację. Delikatesy Centrum, należące do Grupy Eurocash, masowo znikają z rynku. Sklepy są zamykane w całym kraju, a zapowiadane decyzje mogą szczególnie mocno uderzyć w mniejsze miasta i lokalne społeczności – także na południu Małopolski.
Czytaj również: Gazowa inwestycja za dziesiątki milionów. Nowy Sącz dostanie kluczowy gazociąg
Sklepy zamykane jeden po drugim
Proces likwidacji Delikatesów Centrum już trwa i nabiera tempa. W ostatnich miesiącach z rynku zniknęło ponad sto placówek działających pod tym szyldem. To jednak nie koniec. Zarząd Eurocashu zapowiada dalsze redukcje w najbliższych latach, obejmujące kolejne sklepy uznane za nierentowne lub niedopasowane do nowego modelu biznesowego. W praktyce oznacza to stopniowe wygaszanie obecności marki w wielu lokalizacjach.
Dlaczego Eurocash zamyka Delikatesy Centrum
Według oficjalnych zapowiedzi powodem jest presja ekonomiczna i rosnąca konkurencja ze strony dyskontów. Biedronka, Lidl czy Dino skutecznie przejmują klientów dzięki agresywnej polityce cenowej i skali działania. Eurocash uznał, że utrzymywanie dużej liczby sklepów własnych przestało być opłacalne. Firma stawia teraz na model franczyzowy i agencyjny, w którym ciężar prowadzenia biznesu spoczywa na lokalnych przedsiębiorcach, a centrala ogranicza koszty.
Praca i lokalne rynki pod presją
Zmiany oznaczają nie tylko zamykane sklepy, ale także poważne konsekwencje społeczne. Restrukturyzacja grupy wiąże się z redukcją tysięcy miejsc pracy w skali kraju. W mniejszych miejscowościach likwidacja Delikatesów Centrum często oznacza zniknięcie jednego z ostatnich większych sklepów spożywczych, co bezpośrednio wpływa na komfort życia mieszkańców i lokalny rynek pracy.
Marka zostaje, ale w okrojonej formie
Eurocash podkreśla, że Delikatesy Centrum nie znikną całkowicie. Marka ma funkcjonować dalej, lecz w znacznie mniejszej skali i niemal wyłącznie w formule franczyzy. Dla klientów oznacza to jednak jedno – znana sieć, która przez lata była stałym elementem handlowego krajobrazu wielu miast i gmin, przestaje być pewnikiem. Kolejne zamknięcia to już nie plotki, lecz element długofalowej strategii, której skutki będą odczuwalne lokalnie.
Źródło: Buissness Insider

Bardzo lubiłem robić zakupy w centrum w Swiniarsku. Cały asortyment ułożony na półkach, furza przestrzen , wyciszona muzyka w tle , panie obsługujące bardzo sympatyczne . Szkoda .
Na Komadosów w Krakowie też zamykają.
Portugalczyk wziął co miał wziąć z Polski i teraz ma wszystko w d
Euro korporacja. Najlepiej, jakby się spakowała z Polski i wróciła do swojego ciepłego kraju
Wincyj Dino i biedr a na pewno będzie jeszcze więcej pracy ..
Tylko POLSKIE netto. Rzadne niemcy tuska.
A Carrefour się sprzeda i najpewniej upadnie… Kto kupi, ten site wrypie po uszy.
Ja tylko do tesko chodze. Moze i drozej ale nie dam popielom zarobić.!
Szkoda że jak kogoś zatrudnili przez 4 MSC .. miesiąc na zlecenie trzy na umowę o pracę i coo .. mówią kurwa 10 min przed końcem pracy w sylwestra że jednak nie przedłużają umowy .. zostawiają człowieka w ostatniej chwili w wielkiej niewiadomej bez uprzedzenia że nie przedłuża mimo że przez 4 MSC znosiłam docinanie kierowniczek czepianie się i moobiiing … Porażka kurwa za takie coś
Netto polskie?
Jak tak klnełaś wieśniaro @prawcownica to sie nie dziwie. Pajacko
A sklepy euro są już droższe niż żabka. Unikać sklepy euro
Zamknąć w janikowie ten dziadowski sklep i otworzyć lidla
No uśmiechamy się szeroko !!!