Skandal wokół Newagu wraca z ogromną siłą. Spółka z Nowego Sącza chce odebrania immunitetu posłance
Głośna afera związana z pociągami Impuls produkowanymi przez nowosądecki Newag znów trafia na polityczne i medialne czołówki. Spółka z Nowego Sącza złożyła wniosek o uchylenie immunitetu posłance Paulinie Matysiak. Sprawą zajmie się sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych.
Czytaj również: Zimni ogrodnicy uderzają w Sądecczyznę. W nocy możliwe przymrozki, wydano ostrzeżenie również dla Nowego Sącza
Chodzi o wypowiedzi parlamentarzystki dotyczące możliwych nieprawidłowości w oprogramowaniu pociągów Impuls. Temat od miesięcy budzi ogromne emocje w całej Polsce i jest pokłosiem afery szeroko opisywanej przez media, w tym Onet.
Newag chce procesu. Posłanka mówi o próbie zastraszenia
Posiedzenie komisji zaplanowano na czwartek, 14 maja. Paulina Matysiak zapowiada, że osobiście pojawi się na obradach i ponownie przedstawi swoje stanowisko.
Parlamentarzystka podkreśla, że jej wypowiedzi padały podczas oficjalnych prac Sejmu, m.in. na Komisji Infrastruktury oraz podczas posiedzeń parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym.
Według niej próba odebrania immunitetu może być niebezpiecznym precedensem.
– Gdyby za wystąpienia w Sejmie odbierać posłom immunitet, to za chwilę każdy bałby się zabierać głos – argumentuje posłanka.
Matysiak twierdzi również, że wcześniejszy pozew cywilny złożony przez Newag został odrzucony przez Sąd Okręgowy w Tarnowie, który uznał, że immunitet chroni parlamentarzystkę także przed postępowaniami cywilnymi.
To pokłosie afery z pociągami Impuls
Sprawa dotyczy jednej z najgłośniejszych afer ostatnich lat w polskiej kolei. W grudniu 2023 roku pojawiły się informacje o tajemniczych awariach składów Impuls produkowanych przez Newag.
Według ustaleń hakerów z grupy Dragon Sector problemy miały być powiązane z kodami zapisanymi w oprogramowaniu pociągów. Składy miały przestawać działać m.in. po postoju w określonych lokalizacjach GPS lub po dłuższym czasie nieużytkowania.
Pojawiły się podejrzenia, że rozwiązania mogły utrudniać serwisowanie pojazdów poza producentem. Te informacje wywołały burzę w branży kolejowej i polityce.
Newag odpiera jednak wszelkie zarzuty i podkreśla, że śledztwo w sprawie nadal trwa, a nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Śledztwo trwa już ponad dwa lata
Postępowanie prowadzi Prokuratura Regionalna w Krakowie. Śledczy analizują, czy mogło dojść do nielegalnych modyfikacji oprogramowania w pociągach Impuls oraz kto ewentualnie mógł za nie odpowiadać.
Równolegle prowadzone jest drugie postępowanie wszczęte po zawiadomieniu samego Newagu. Dotyczy ono możliwego naruszenia praw autorskich i ingerencji w systemy informatyczne producenta.
Na dziś śledztwo nadal prowadzone jest „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym osobom. Nikomu nie postawiono zarzutów.
Źródło i fot.: Onet.pl

immunitet relikt przeszłości, dawno powinni znieść to uprzywilejowanie wybrańców narodu zasłaniających się tym uprawnieniem w każdej nawet najbardziej błahej i nie związanej z pełnieniem mandatu sprawie
janusze do rozkułaczenia