miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Dramatyczny wypadek na drodze wojewódzkiej. Jeleń wpadł do środka samochodu

1 1 672

Na drodze wojewódzkiej nr 968 w Lubomierzu doszło dziś rano do niecodziennego i bardzo groźnego wypadku. Przed jadący samochód osobowy nagle wyskoczył jeleń ważący około 100 kilogramów. Siła uderzenia była tak duża, że zwierzę wpadło do wnętrza pojazdu. O niecodziennej sytuacji poinformował serwis TV28.pl

Czytaj również: Dramatyczny wypadek w Dąbrowie. Tir w rowie, wahadło na drodze krajowej DK75

Dwie osoby ranne

Do zdarzenia doszło około godziny 6:36. Samochodem podróżowało małżeństwo w wieku około 60 lat. Oboje zostali poszkodowani i natychmiast trafili pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Przytomnych przewieziono do szpitala.

Zwierzę nie przeżyło zderzenia

Jeleń, który nagle znalazł się na drodze, nie przeżył dramatycznego uderzenia. Pojazd został poważnie uszkodzony. Droga wojewódzka na czas działań ratunkowych była całkowicie zablokowana, co spowodowało duże utrudnienia dla kierowców.

Akcja służb ratunkowych

Na miejscu interweniowali strażacy z PSP w Limanowej (posterunek czasowy w Mszanie Dolnej), druhowie z OSP Lubomierz i OSP Mszana Górna, a także policja, która prowadziła czynności wyjaśniające.

Kolizja w Lubomierzu to kolejny przykład realnego zagrożenia, jakie na drogach stwarza dzika zwierzyna. Szczególnie o świcie i po zmroku kierowcy muszą zachować wzmożoną czujność – sarny, dziki i jelenie często przekraczają jezdnię wprost przed nadjeżdżającymi pojazdami.

Strażacy przypominają, że w przypadku podobnych kolizji należy zawsze wezwać odpowiednie służby – zarówno dla bezpieczeństwa uczestników ruchu, jak i z uwagi na konieczność usunięcia zagrożenia z drogi.

Fot.: TV28.pl

 

Komentarze Facebook
Zobacz również
1 komentarz
  1. kiero pisze

    Jakie niecodzienne? Jest jesienne rykowisko. Od 2-3 tyg. nie ma nocy, żeby na zachodniej obwodnicy Nowego Sącza i Podegrodzia nie przechodziły jelenie przez drogę w łęgi nad Dunajcem. A, gdy świta – w drugą stronę. Najgorzej na tych odcinkach, gdzie jezdnia idzie po nasypie, wzdłuż jezdni są barierki i po kilka sztuk się rozpędza pod nasypem, żeby przeskoczyć barierki. Jelenie nie są w stanie wysondować, czy droga jest pusta, a kierujący nie jest w stanie ich dostrzec, że 'nadlatują’. Bo ktoś nie podumał, żeby zrobić im przejście, choć szlaki migracyjne na mapy są naniesione. Wstawili znaki A-18b, żeby nikt się do zarządców (pozdrawiam ZDW Kraków oraz ZDP Nowy Sącz) o odszkodowanie nie pluł i fajrant. Na wiosenne rykowisko jest tam to samo i sporadycznie w innych okresach.

Zostaw odpowiedź