miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Korzenna: 46-latka zabiła osuwająca się ziemia i… zabezpieczenie wykopu [ZDJĘCIA]

0 2 436

Po dzisiejszej tragedii, jaka wydarzyła się w Korzennej, docierają do nas kolejne informacje w tej sprawie. Jak relacjonują strażacy, mężczyzna pracujący przy budowie sieci kanalizacyjnej, został przygnieciony przez osuwającą się ziemię oraz uszkodzone zabezpieczenie, które miało ochronić go przed możliwym osunięciem się ziemi.

 

Czytaj również: Korzenna: W wykopie zginął 46-latek! Policja ujawnia okoliczności zdarzenia [ZDJĘCIA]

 

Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastępów straży ustalono, że w wykopie doszło do osunięcia się gruntu na zabezpieczenie wykopu, wewnątrz którego znajdował się pracownik (tj. mężczyzna lat 46). Prowadzone prace związane były z budową kanalizacji. Przy wykopie pracowało w sumie trzech pracowników. Osoba znajdująca się w wykopie została przygnieciona osuniętą ziemią oraz uszkodzoną obudową wykopu – relacjonuje Marian Marszałek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Pierwsi na ratunek koledze rzucili się inni pracownicy. – Podjęli oni działania mające na celu zabezpieczenie i częściowe uniesienie zabezpieczenia wykopu oraz wybranie części osuniętej ziemi. Na miejsce przybyła karetka Pogotowia Ratunkowego. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i zejściu ratowników do wnętrza wykopu. Po odebraniu części ziemi i uniesieniu obudowy wykopu za pomocą koparek przystąpiono do ręcznego usuwania ziemi za pomocą łopat. Osoba była nieprzytomna, zasypana ziemią na wysokości pasa. Wydobyto poszkodowanego na noszach typu deska. Osobę przekazano zespołowi ratownictwa medycznego. Ratownicy Pogotowia Ratunkowego ze względu na obrażenia oraz oznaki śmierci odstąpili od prowadzenia reanimacji. Teren działań wydzielono taśma ostrzegawczą, a ciało parawanem osłaniającym. Na miejsce przybył patrol Policji oraz Inspektor Nadzoru z UG Korzenna oraz kierownik firmy wykonującej prace – dodaje rzecznik.

Działania strażaków trwały prawie dwie godziny.

 

Opr. Marek Jaśkiewicz
Źródło i fot.: PSP Nowy Sącz

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.