miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Pracowita sobota grupy podhalańskiej GOPR

0 278

Bardzo pracowita okazała się sobota (12 listopada) długiego weekendu. Około południa z CPR przychodzi zgłoszenie o turyście który poślizgnął się na zalegających liściach podczas zejścia z Wysokiego Wierchu w Pieninach. Efektem upadku była złamana kończyna dolna. Na miejsce udają się ratownicy pełniący dyżur w Stacji Ratunkowej w Szczawnicy. Po dotarciu i zabezpieczeniu medycznym poszkodowany zostaje zwiedziony do Jaworek.

Czytaj również: Motomikołaje ponownie ruszają z pomocą! Trwa zbiórka darów

Tuż po godzinie 14 ratownicy w Stacji Centralnej w Rabce równocześnie odbierają dwa zgłoszenia o wypadkach. Pierwszy to zasłabnięcie na szlaku czerwonym z Turbacza w stronę Przełęczy Knurowskich 11-letniej turystki. Natychmiast na miejsce udają się ratownicy że Stacji Ratunkowej na Turbacza. W tym samym czasie drugie zdarzenie okazuje się bardziej dramatyczne. W rejonie Jaworzynki Gorcowskiej kierujący pojazd typu cross z dużą siłą uderzył w przydrozną przeszkodę. Świadkowie wypadku zawiadamiają GOPR. Poszkodowany był przez dłuższą chwilę nieprzytomny, po odzyskaniu przytomności skarżył się na silny ból brzucha, okolic miednicy, oraz klatki piersiowej. Dodatkowo miał wyraźne problemy z oddychaniem. Natychmiast na miejsce zostają wysłane dwa zespoły ratunkowe. Jeden z Ochotnicy, drugi ze Szczawnicy. Równocześnie zostaje zadysponowany śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe #Ratownik6.

Czas nagli ponieważ stan poszkodowanego pogarsza się, a nieuchronnie zbliża się zachód słońca, co może skomplikować dolot śmigłowca. Po dotarciu na miejsce wypadku ratownicy GOPR stabilizują medycznie poszkodowanego, przygotowują przygodne lądowisko dla śmigłowca, a chwilę później bezpiecznie przyjmują Ratownika6 tuż obok miejsca wypadku. Chwilę po zachodzie słońca, poszkodowany zostaje przekazany do powietrznej karetki i odlatuje do Krakowskiego szpitala. Całość działań kończy się po 18.

Równocześnie z tymi działaniami udzielana jest pomoc młodemu turyście na Turbaczu, który przyszedł do dyżurki z obfitym, nie dającym się zatamować krwotokiem z nosa. Młody turysta wraz z 11-letnia turystką która ratownicy przywieźli z rejonu polany Gabrowskiej do dyżurki, zostają zwiezieni na SOR w Nowym Targu samochodem z dyżurki na Długiej Polanie.

 

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź