miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Tragiczny wypadek w Czarnej. Nie żyje 17-letni motocyklista

1 2 646

Dramat rozegrał się w niedzielne popołudnie w miejscowości Czarna. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i długiej walki o życie, nie udało się uratować 17-letniego motocyklisty. Nastolatek zginął po uderzeniu w składowane przy drodze drewno.

Czytaj również: Ratownicy, samorządowcy i mieszkańcy u Witolda Kozłowskiego. Ważne rozmowy o przyszłości Sądecczyzny

Do tragedii doszło na bocznej drodze gruntowej

Do śmiertelnego wypadku doszło w niedzielę, 31 maja, około godziny 12.30 w miejscowości Czarna. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 17-letni mieszkaniec gminy Uście Gorlickie poruszał się motocyklem typu cross. Na jednym z łuków drogi gruntowej miał stracić panowanie nad pojazdem, wypaść z trasy i z dużą siłą uderzyć w składowane przy drodze drewno.

Ratownicy walczyli o jego życie

Po przybyciu na miejsce strażaków i ratowników medycznych natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową.

– Po przybyciu na miejsce zdarzenia straży pożarnej oraz zespołu ratownictwa medycznego została przeprowadzona resuscytacja krążeniowo-oddechowa poszkodowanego. Pomimo podjętych działań ratunkowych zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon siedemnastolatka – poinformował kpt. Konrad Abram, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach.

Policja wyjaśnia przyczyny wypadku

Według wstępnych ustaleń policjantów, przyczyną tragedii mogło być niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

– Ze wstępnych informacji wynika, że 17-letni mieszkaniec gminy Uście Gorlickie na łuku drogi nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w składowane drewno – przekazał podkom. Gustaw Janas, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach.

W działania ratownicze zaangażowano trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, łącznie 14 strażaków. Na miejscu pracowali również ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze policji.

Okoliczności i dokładne przyczyny tragicznego zdarzenia będą wyjaśniane przez policjantów z grupy dochodzeniowo-śledczej pod nadzorem prokuratora.

Zdjęcie ilustracyjne.

 

Komentarze Facebook
Zobacz również
1 komentarz
  1. Natura20000 pisze

    Selekcja naturalna. Bardzo dobrze

Zostaw odpowiedź