Zlekceważył sąd i wrócił pod drzwi rodziców. Szybka reakcja policji i areszt
Miał trzymać się z dala, nie kontaktować, nie wracać. Zignorował wszystko. Mieszkaniec Sądecczyzny wielokrotnie złamał sądowe zakazy dotyczące własnych rodziców. Sprawa zakończyła się błyskawicznie – zatrzymaniem i decyzją o tymczasowym areszcie.
Czytaj również: Szokująca decyzja! Marcin Janusz kończy z reprezentacją Polski. Powodem poważne problemy zdrowotne
Zakazy były jasne. Mężczyzna je ignorował
Jak ustalili policjanci, wobec mężczyzny wcześniej zapadły decyzje sądu: miał opuścić wspólnie zajmowane mieszkanie oraz nie zbliżać się i nie kontaktować z rodzicami. Środki te miały zapewnić bezpieczeństwo bliskim i odciąć go od konfliktowej sytuacji.
W praktyce okazało się jednak, że zakazy były dla niego tylko formalnością. W ostatnim czasie funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o kolejnych naruszeniach. Mężczyzna pojawiał się wbrew decyzjom sądu i łamał wszystkie nałożone ograniczenia.
Zatrzymanie i poważne zarzuty
Interwencja policji zakończyła się zatrzymaniem. Mężczyzna usłyszał zarzuty niestosowania się do orzeczonych środków karnych. Za takie przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Z ustaleń wynika, że jego zachowanie wskazywało na całkowite lekceważenie prawa, co przesądziło o dalszych krokach służb.
Sąd nie miał wątpliwości
Policjanci skierowali sprawę do prokuratury, a ta wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Decyzja zapadła szybko – sąd przychylił się do wniosku.
Mieszkaniec Sądecczyzny najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie, gdzie będzie oczekiwał na dalszy bieg sprawy i wyrok.
Źródło i fot.: policja
