miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Recenzja: Ropuszki – Aneta Jadowska

0 57

Kolejna dawka przygód szalonej Dory Wilk i niedoszłego szamana Witkacego. Osobno i razem przeżywają przygody ogólnie niezwiązane z historiami przedstawionymi w dedykowanych im cyklach powieści. Tutaj poznajemy początki znajomości Dory i Leona, a także skąd się wzięły tytułowe Ropuszki.

 

Czytaj również: Pacjent zero – Jonathan Maberry

 

Ropuszki to zbiór czternastu opowiadań, których akcja dzieje się w znanym nam świecie w Toruniu i przede wszystkim w świecie alternatywnym – Thornie. Ci, co czytali cykl o Dorze Wilk, o Witkacym czy zapoznali się z historią Nikity, dobrze znają już prawa rządzące się tym magicznym światem. Ci, którzy tych książek nie czytali, nic nie tracą – cała zabawa dopiero przed nimi!

W opowiadaniach poznajemy historię Dory i Witkacego, a także innych postaci wykreowanych przez Jadowską. Opowieści te nie zostały ujęte w żadnym tomie, są ciekawe, dowcipne, a ich bohaterowie tacy jak zawsze. Dora to pewna siebie policjanta i czarownica utrzymująca dobre kontakty z piekielnikami i aniołami. Do tego nie boi się postawić wampirom i wie jak wybrnąć z niejednej sytuacji. Witkacy to samotnik, szaman, który o swoim darze dowiedziała się przypadkiem i nie do końca się z nim pogodził. Do tego poznamy bardziej Szelmę – zmiennokształtną kicię oraz Bognę, która w końcu decyduje się poznać świat magiczny. Swój głos zabierze także Miron, który wraz z Joshuą będzie rozwiązywać sprawę pożarów.

Te krótkie opowiadania ukazują czytelnikowi kolejne albo i pierwsze elementy magicznego świata, który nie jest piękny i różowy. Realistycznie zarysowane wydarzenia, postaci znane z kart mitologii czy Biblii tworzą oryginalną mieszankę oddziałująca na wyobraźnię czytelnika.

Trzeba jednak zaznaczyć, że wykreowani bohaterowie wydają się idealni, aż na wskroś a historie w dużej mierze da się przewidzieć w myśl – dobro wygrać musi. Wyidealizowany obraz postaci nie jest niczym złym, o ile komponuje się z fabułą i nie odbiera się wszystkiego bardzo dosłownie. Jeżeli ktoś chce lekką zabawną historię, to może odnaleźć to w tym tomie opowiadań.

Twórczość Jadowskiej oceniana jest dwojako: albo negatywnie, albo pozytywnie. Wszystko zależy tutaj od podejścia i nastawienia do jej książek, które nie są ambitne, ale są lekkie i czyta się je szybko.

Podsumowując, można powiedzieć, że Aneta Jadowska do stworzonym wcześniej bohaterom dopisała kolejne historie. Można je przeczytać bez znajomości innych powieści o Dorze i Witkacym, aczkolwiek zalecana jest tutaj znajomość ich treści – opowiadania są ich dopełnieniami. Ropuszki to prosta lektura na wieczór do kubka kawy, dla tych, którzy chcą się trochę pośmiać.

 

MK
Fot. MK

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.