Alkohol na stadionie miejskim w Nowym Sączu – decyzja radnych już zapadła
To była jedna z najbardziej gorących dyskusji ostatnich miesięcy. Podczas sesji Rady Miasta, która odbyła się we wtorek 29 lipca, radni zdecydowali o uchyleniu obowiązującego od 2018 roku zakazu sprzedaży alkoholu na obiektach sportowych w Nowym Sączu. O wszystkim przesądził zaledwie jeden głos!
Czytaj również: Wielki odpust w Nowym Sączu. Tysiące pielgrzymów, uroczysta suma i… rzeźby Jana Pawła II oraz kardynała Wyszyńskiego
Alkohol nie tylko na stadionie Sandecji
Decyzja radnych nie ogranicza się wyłącznie do nowego stadionu Sandecji. Od teraz alkohol – oczywiście pod warunkiem przestrzegania ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przepisów o imprezach masowych – będzie można podawać także na boiskach, halach i innych obiektach sportowych w mieście.
– Tak jest w innych miastach. Uchwała z 2018 roku była jedynie dodatkowym obostrzeniem ponad to, co i tak szczegółowo reguluje ustawodawca. Nic się nie zmienia poza tym, że kibice na Sandecji będą mogli kupić 3,5-procentowe piwo – wyjaśniał wiceprezydent Nowego Sącza Artur Bochenek podczas sesji.
Przeciwnicy ostrzegają przed problemami
Nie wszyscy są zadowoleni z takiego rozstrzygnięcia. Przeciwnicy zniesienia zakazu ostrzegają, że sprzedaż alkoholu może negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo na trybunach, a stoiska z piwem mogą pojawiać się również podczas zawodów z udziałem nieletnich.
Głosowanie było niezwykle wyrównane – 12 radnych poparło uchwałę, 11 było przeciw.
Otwarcie długo wyczekiwanego stadionu miejskiego zaplanowano na 30 sierpnia.

I dobrze! Piwo, piwo, piwo musi być. Jak nie ma piwa, głowa się kiwa! Piwo, piwo, piwo musi być.
Nie ma co sie dziwić, połowa z nich to alkoholicy.
Sport i alkohol to nie jest dobre połączenie.
Obiekty sportowe powinny promować zdrowy styl życia, fair play i wartości wychowawcze – szczególnie wśród młodzieży. Wprowadzenie sprzedaży alkoholu na stadionie to krok w złą stronę. Alkohol szkodzi zdrowiu, zaburza zachowanie i często prowadzi do agresji. Czy naprawdę chcemy, by emocje sportowe mieszały się z procentami na trybunach? Stadion to miejsce rodzinne, a nie piwiarnia. Dbajmy o atmosferę, bezpieczeństwo i dobry przykład – zwłaszcza dla najmłodszych kibiców.
A ja rozumiem decyzje. Bo bez ćpania i chlania nie da się spadecji oglądać. Po czym później mam mazać sprayami po przystankach ?
Piwo pewnie będzie po 10 zł takie 3.5 % to się człowiek najwięcej opije … a fajnie jest sobie posiedzieć przy zimnym piwku oglądając meczyk… ludzie już afery robią z niczego…
Nooo, w kościele by tesz żuberka pachnoł do kazanka to by wysiedział hehehehehehehe