Cytrynka dla Nikoli podbija internet. Sądeccy policjanci podjęli charytatywne wyzwanie
Media społecznościowe zalała fala filmów z jedzeniem… cytryny. To jednak nie kolejny internetowy trend dla rozrywki, lecz akcja, która ma zwrócić uwagę na dramatyczną walkę o zdrowie kilkuletniej Nikoli Woźniak. Dziewczynka choruje na zespół Retta, a koszt terapii, która może zatrzymać postęp choroby, przekracza 7 milionów złotych.
Czytaj również: Muszyna ma nową wizytówkę. Łączy restaurację, sport i relaks w jednym miejscu
Challenge #CytrynkaDlaNikoli z dnia na dzień zdobywa coraz większą popularność. Zasady są proste – uczestnicy nagrywają krótki film podczas jedzenia kawałka cytryny, publikują go w mediach społecznościowych, wpłacają symboliczną kwotę na leczenie dziewczynki i nominują kolejne osoby lub instytucje do wykonania zadania. W ten sposób akcja dociera do kolejnych tysięcy osób, a wraz z nią rośnie szansa na zebranie środków potrzebnych na leczenie.
Sądeccy policjanci dołączyli do akcji
Do internetowego wyzwania dołączyli również policjanci i pracownicy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Mundurowi podkreślają, że nie mogli pozostać obojętni, ponieważ Nikola jest córką ich kolegi – funkcjonariusza Komisariatu Policji w Grybowie.
– Policjanci i pracownicy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu nie boją się żadnych wyzwań – zwłaszcza gdy w grę wchodzi pomoc małej bohaterce. Podjęliśmy kwaśne wyzwanie, by wesprzeć leczenie i rehabilitację Nikolki Woźniak, córki naszego kolegi, funkcjonariusza Komisariatu Policji w Grybowie, walczącej z zespołem Retta – przekazali sądeccy policjanci.
Funkcjonariusze życzyli Nikolce i jej rodzicom wytrwałości w walce z chorobą, a do udziału w wyzwaniu nominowali kierowcę rajdowego Kajetana Kajetanowicza oraz Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.
Każda złotówka ma znaczenie
Historia Nikoli poruszyła tysiące osób w całej Polsce. Dziewczynka zmaga się z zespołem Retta – rzadką, postępującą chorobą genetyczną, która odbiera dzieciom mowę, sprawność i samodzielność. Rodzina prowadzi zbiórkę na terapię w Stanach Zjednoczonych, której koszt przekracza 7 milionów złotych.
Organizatorzy akcji przypominają, że pomóc może każdy. Wystarczy wpłacić nawet symboliczną kwotę na rzecz Nikoli, udostępnić informacje o zbiórce lub dołączyć do wyzwania #CytrynkaDlaNikoli.
Jak podkreślają uczestnicy akcji – kwaśna mina po zjedzeniu cytryny trwa tylko chwilę, ale dobro, które dzięki temu można przekazać, może odmienić czyjeś życie.
Źródło i fot.: KMP Nowy Sącz
