miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Horror w sklepie zoologicznym. Zagłodzone małpy, martwy wąż w lodówce, papugi w koszu na śmieci

0 4 328

W sklepie zoologicznym przy ul. Królowej Jadwigi w Nowym Sączu działy się straszne rzeczy. Dzięki interwencji Towarzystwa Przyjaciół nad zwierzętami światło dzienne ujrzały sprawy związane z głodzeniem zwierząt i krzywdach jakie doznały m.in. małpy, chomiki, papugi, węże, legwany, myszy… W dniu interwencji truchło z ciałem małpy leżało w klatce, w koszu na śmieci znaleziono martwe papugi – informuje dzisiaj Gazeta Wyborcza.

 

Czytaj również: Śmiertelne potrącenie na pasach na al. Piłsudskiego?! Droga całkowicie zablokowana!

 

Znaleźliśmy dwie zagłodzone na śmierć małpy – marmozety białouche. W koszach na śmieci leżały truchła papug. Naliczyliśmy kilkadziesiąt poranionych chomików i myszy w kiepskim stanie – po interwencji w sklepie zoologicznym w Nowym Sączu jej uczestnicy opowiadają o krzywdach zwierząt z listy gatunków chronionych. – W sklepie naliczyliśmy kilkadziesiąt poranionych chomików i myszy w kiepskim stanie. Tylko jedna papuga widniała w wymaganych dokumentach. Właściciel sklepu nie miał także wydanej decyzji na utylizację odpadów zwierzęcych. Na razie nie wiadomo, jakim cudem wszedł w posiadanie tych zwierząt – czytamy na stronie Gazety Wyborczej.

 

Cały artykuł znajdziesz tutaj – KLIK

 

O kulisach życia zwierząt w nowosądeckim sklepie zoologicznym zdecydowała się opowiedzieć Gazecie Wyborczej Agnieszka Ściórka, była pracownica tego sklepu. Całe życie kochała zwierzęta i lubiła o nich czytać. To, co przeżyła u dawnego pracodawcy, przerosło jej wyobrażenia. Mariusz Szewczyk (właściciel sklepu zoologicznego) uważa relację swojej byłej pracownicy za pomówienia. – Moją byłą już ekspedientkę podstawiła nieuczciwa konkurencyjna firma. W dniu interwencji monitoring zarejestrował przedstawiciela tej firmy w moim sklepie. Sprawa jest w toku. Dla mnie utrata zwierząt to zmartwienie.

Podczas kontroli znaleźliśmy w sklepie zoologicznym dwie małpy – jedna była martwa, a druga znajdowała się w stanie agonalnym i niedługo po tym zdechła. Jakby tego było mało, w sklepie znajdowała się duża ilość martwych chomików i rybek – wyjaśnia Mariusz Stain, powiatowy lekarz weterynarii. Jak się okazało, właściciele sklepu zoologicznego nie posiadali wymaganych zezwoleń na posiadanie niektórych zwierząt chronionych.

Sądecka policja prowadzi w tej sprawie postępowanie przygotowawcze – informuje podkom. Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu.

Opr. redakcja
fot. Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami | Gazeta Wyborcza

 

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź