miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

O kasjerze Koalicji Nieudaczników, czyli jak prezes Żelasko domy buduje [Felieton]

3 3 385

Zdajemy sobie sprawę, że pieniądze lubią ciszę, szczególnie jeśli w grę wchodzą duże pieniądze. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że spośród najbliższych współpracowników prezydenta Ludomira Handzla związanych z Koalicją Nowosądecką, zwanych też Koalicją Nieudaczników jeden jest wyjątkowo dyskretny. Jacek Żelasko – bo o nim tu mowa – niezwykle rzadko udziela wywiadów, nie angażuje się w bieżące działania polityczne ekipy rządzącej Nowym Sączem. Robi wszystko, by nie wzbudzać jakichkolwiek kontrowersji. Na co dzień pan J. Żelasko prezesuje miejskiej spółce komunalnej STBS, natomiast w chwilach wolnych od pracy, jest skarbnikiem Koalicji Nieudaczników – czyli trzyma kasę.

Czytaj również: Mamy to! Mariusz Smoleń kolejnym kandydatem na prezydenta! [Felieton]

Tym bardziej nam przykro, że musimy zakłócić niezmącony niczym przez pięć lata spokój pana prezesa. Do wywabienia głównego kasjera koalicji spod znaku nieudacznictwa z jego strefy komfortu skłoniła nas kolejna inwestycja, która jest realizowana na terenie królewskiego miasta Nowego Sącza.

Oczywiście Szanowni Czytelnicy mogą się łatwo domyśleć, iż podobnie jak w przypadku stadionu komunalnego i kompleksu sportowego na Zawadzie za jego realizację odpowiedzialna jest spółka Blackbird. Z niezastąpionym prezesem Janem Kosem na czele. No cóż, jesteśmy w stu procentach pewni, że nikogo w Nowym Sączu to już nie dziwi. Tak samo jak na pewno nie zdziwi fakt, że inwestycja ta nie została oddana w terminie… No cóż, taki mamy klimat.

O czym mowa? O kompleksie budynków przy ulicach: 29 listopada i Bronisława Czecha, które są budowane właśnie na zlecenie Sądeckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przez firmę prezesa Kosa. Nie chcemy naszych Czytelników zanudzać zbyt wieloma detalami, warto jednak kilka szczegółów tej jakże ciekawej inwestycji przybliżyć.

W ramach odrębnych, dwóch przetargów przeprowadzonych w 2021 roku miały zostać wybudowane wielorodzinne bloki mieszkalne, z podziemnymi garażami oraz zagospodarowany miał być teren wokół nowych budynków. Pierwszy z tych przetargów dotyczył budowy budynków „B” i „C” wraz z przedszkolem przy ul. 29 listopada. Został on rozstrzygnięty w okolicach marca 2021 roku, drugi przetarg – na budowę apartamentowca oznaczonego literą „A” przy ul. B. Czecha – w miesiącu lipcu tego samego roku. W oby dwóch przypadkach wykonawca został wyłoniony ten sam, czyli jak zwykle niezawodna firma Blackbird, która realizację każdego z tych zadań zadeklarowała w terminie 18 miesięcy od dnia podpisania umowy.

Musimy uczciwie przyznać, iż w przypadku drugiej z tych inwestycji udało się prezesowi Kosowi COŚ wybudować. Oczywiście może nie jest, aż tak dobrze jak w przypadku stadionu, na którym (zgodnie ze złożonymi wcześniej deklaracjami przez inwestora i wykonawcę o ukończeniu inwestycji do końca października) już 4 listopada Sandecja zagra z rezerwami Lecha Poznań w ramach 16 kolejki II ligi, ale prace jakoś tam posuwają się do przodu (patrz zdjęcie poniżej).

Budynek A – inwestycja STBS

Samego budynku oczywiście jeszcze nie wykończono, podobnie jak nie przebudowano też samej ulicy B. Czecha. Nie wykonano miejsc postojowych, ani obiektów małej architektury oraz oświetlenia ulicznego. Ale to w sumie detale. Oczywiście pierwotny termin właściwie już minął, ale nie bądźmy tak drobiazgowi. Przecież wszyscy wiemy, że słowo „aneks” jest nieodłącznym elementem wszelkiej działalności Nieudaczników w naszym mieście. Jakoś tam prezes Żelasko przedłuży o pół roku ukończenie budynku „A” nie naliczając oczywiście kar umownych (zgodnie z treścią umowy miały one wynosić 0,1% za każdy dzień przekroczenia terminu oddania budynku do użytkowania).

Z tym, że chcieliśmy z tego miejsca nadmienić, że naszym skromnym zdaniem nie będzie to pierwszy aneks dotyczący tejże inwestycji. Otóż już w styczniu b.r. Radio ESKA informowało, że inwestycja ta opiewa na kwotę 16 mln złotych i może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pierwotna oferta złożona przez firmę Balckbird opiewała na milionów 11 z kawałeczkiem. Muszą Państwo przyznać, że prezes Żelasko ma gest. Ale w sumie co mu tam, nie ze swoich płaci. W książeczkach czynszowych zrzucą się na to wszyscy lokatorze STBSu.

Zapytajcie o to Państwo na najbliższym spotkaniu mieszkańców pana prezesa. Bardzo ciekawi jesteśmy odpowiedzi.

Dużo śmieszniej natomiast wygląda sytuacja z pierwszym z opisywanych przetargów, obejmujący inwestycję przy ul 29 listopada. Wesoło zrobiło już się przy samym jego rozstrzygnięciu. Otóż zamawiający, czyli pan Żelasko zadeklarował, iż na budowę budynków „B” i „C” może wydać kwotę nie większą niż 27 mln złotych. Oferta prezesa Kosa opiewała na milionów 37. Bez mrugnięcia okiem pan Jacek dołożył te brakujące 10 baniek – pewnie z kieszeni Koalicji Nieudaczników (w końcu pozycja kasjera do czegoś zobowiązuje) lub swojej własnej. W żadnym wypadku nie podejrzewamy go, aby tak dużymi kosztami dodatkowymi chciał obciążyć pozostałych mieszkańców STBSowskich budynków (przecież już na prawie pięć milionów złożyli się w ramach drugiego z przetargów).

Następnie było jeszcze lepiej, gdy firma Blackbird rozpoczęła intensywne prace budowlane. Były one prowadzone z prawdziwym rozmachem godnym pierwszego budowniczego Nowego Sącza. Do dziś – a mamy wrzesień 2023 roku – udało się… wykopać dziurę w ziemi. Poważnie. Przepraszamy – będziemy dokładni. Udało się wykopać dziurę w ziemi i odpowiedni ją zabezpieczyć żeby się nie osuwała.

Robi wrażenie.

Jak Szanowni Czytelnicy nie wierzę słowu pisanemu poniżej prezentujemy dumny obraz inwestycji prowadzonej przez panów prezesów (patrz zdjęcie). Ale naprawdę nie ma się pewnie czym martwić, gdyż szczęśliwie końcowy termin oddania tejże inwestycji jest ciut dłuższy niż zadeklarowany w złożonej ofercie i umożliwia oddanie mieszkań lokatorom do 31 grudnia 2023 roku. Jest więc jeszcze prawie cztery miesiące, masę czasu.

Budynek B i C – inwestycja STBS

My oczywiście mamy drobne wątpliwości, lecz oczywiście możemy się mylić i jednak pierwsi lokatorzy nowych bloków przy ul. 29 listopada będą w Sylwestra pić szampana wraz z panem Żelasko w nowiutkich, świeżo wymalowanych mieszkaniach.

A pan Kos niezawodnie będzie piekł kiełbaski na zagrychę.

No chyba, że zamiast tego pojawi się… kolejny aneks. Z kolejnymi terminami i kolejną dodatkową kasą…

I tak ten biznes kręci się Nowym Sączu. Przypomnijcie sobie Państwo opisywane przez nas (i nie tylko nas) inwestycje: stadion komunalny, kompleks w Zawadzie, SOWE, STBsowskie budynki i zastanówcie się, czy to tylko nieudacznictwo, dyletanctwo i kompletny brak jakichkolwiek kompetencji, czy może kryje się za tym wszystkim coś więcej.

Sami oceńcie, czy podpisywania niezliczonych aneksów pod pretekstem pandemii oraz toczącej się w Ukrainie wojny ma swoje merytoryczne uzasadnienie. A może jest tylko i wyłącznie przykrywką dla niejasnych, szemranych interesów grup i osób trzymających władzę w Nowym Sączu.

Czy to jest jeszcze nasze – mieszkańców Miasto, czy może już tylko takie miejsce na ziemi, z którego cwani i bezczelni, a mający narzędzia i możliwości biorą pełnymi garściami bezkarnie co tylko się da i ile się da.

Może jeszcze uda się to zmienić, może jeszcze nie jest za późno. Choć i w tej kwestii jesteśmy pesymistami…

Dr Hyde And Mr Jekyll
Fot.: Facebook | pixabay.com | ilustracyjne | UMNS

 

Komentarze Facebook
Zobacz również
3 Komentarze
  1. Życie pisze

    Czy Pan Prezes STB nadal świadczy pracę w Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej?. Czy ma dostęp do wszelkiej informacji i danych osobowych? Czy tak mało zarabia w STBS ?.

  2. Lucy Fere pisze

    🤦‍♀️

    😈😈😈

  3. Szum pisze

    Kto wreszcie sprawdzi relacje pomiędzy prezesem STBS a prezesem Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Nowym Sączu . ?Co na to prawo aby jednocześnie być Prezesem STBS i świadczyć pracę w Spółdzielni Mieszkaniowej.? ,

Zostaw odpowiedź