miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Piłka nożna po sądecku, czyli Koalicja Nieudaczników w nieustannym natarciu [Felieton]

8 4 868

I znowu nasze miasto znalazło się na ustach całego piłkarskiego światka w Polsce. Stało się tak dzięki reportażowi pt. Sandecja. Spalarnia pieniędzy Nowego Sącza autorstwa Jakuba Białka z portalu weszło.com. Ostatnio równie głośno o mieście nad Dunajcem było, gdy prezes firmy Blackbird, Jan Kos brawurowo budował i burzył kolejne części budynków w trakcie niedokończonej do dziś inwestycji przy ulicy K47. Wtedy też cała piłkarska Polska nie mogła się nadziwić, co to się u nas wyprawia. Teraz jest jeszcze śmieszniej.

Czytaj również: Prawdą po oczach, czyli o wywiadach byłych prezydentów Nowego Sącza zdań kilka [Felieton]

Otóż dowiedzieliśmy się, że już jedną spalarnię w naszym mieście mamy. Nazywa się ona Sandecja  i pali się w niej pieniędzmi, jak najbardziej prawdziwymi. Dużymi pieniędzmi. Wychodzi na to, że od 2018 przepalono w niej prawie 40 baniek. A na pensje w organizacji wydano, tylko w poprzednim sezonie ligowym, 222% przychodów tej wspaniale funkcjonującej instytucji. Nie zysków, lecz przychodów (sic).

Skutek wiadomy. Spadek do II ligi z dużą szansą na powtórzenie „sukcesu” w obecnie trwającym sezonie. Portal weszło.com dokonał szczegółowej wiwisekcji działań zarówno zarządu spółki, jak i władz miasta z Prezydentem Ludomirem Handzlem i Radą Miasta na czele. Całość analizy, musimy przyznać, naprawdę robi porażające wrażenie. Naszą uwagę zwróciły dwie kwestie, w sumie poboczne, lecz dobitnie ukazujące, jak zarządza się naszym miastem. A przede wszystkim jak zarządza się publicznymi pieniędzmi w ostatnich pięciu latach.

Pierwsza, związana jest z niejakim radnym Krzysztofem Ziają. Jak ktoś nie pamięta, to tenże radny, który na jednej z miejskich sesji wójtów i burmistrzów sąsiednich gmin od wieśniaków zwyzywał. Taki nasz miejscowy Cyceron. Otóż okazało się, że władze miasta (czyli nasz ulubiony duet Handzel@Bochenek, jak możemy mniemać) wymusiły na ówczesnym prezesie klubu, aby delegował na zjazd PZPN tegoż to radnego. Zjazd ten miał właśnie wybrać nowego prezesa piłkarskiej federacji. I wybrał. Został nim Cezary Kulesza, prywatnie znajomy naszego bohatera, który zresztą nie ukrywał, że właśnie na niego oddał swój głos. I tak się przypadkowo zdarzyło, że po tymże wyborze, właśnie radny Ziaja otrzymał funkcję w Komisji ds. Bezpieczeństwa na obiektach piłkarskich, a także został delegatem meczowym z ramienia federacji. W ten oczywisty zbieg okoliczności, w żadnym wypadku nie wątpimy. Tak samo, jak w to, że zupełnym przepadkiem, w tym samym mniej więcej czasie, prezes Sandecji podziękował za prezesowanie i niespecjalnie ma ochotę, do tej pory na tematy z tym związane rozmawiać.

Niespecjalnie się dziwimy.

Drugą ciekawostką związaną z klubem przy ulicy Kilińskiego jest pożyczka. Tak, ale Drodzy Czytelnicy bynajmniej nie była to pożyczka, którą zaciągnął klub. Wręcz odwrotnie. Ta jakże bogata spółka była łaskawa pożyczyć ponad 140  tysięcy złotych osobie prywatnej. Z dobrego serca, i z naszych podatników sądeckich pieniędzy. I ni cholery nikt nie może do tej pory dociec, komu ta kasa została pożyczona. Pan prezes Miłosz Jańczyk, który tę forsę był uprzejmy pożyczyć – milczy w tej sprawie, jak zaklęty. I kto mu, co zrobi? 😉

I tak się właśnie kręci kolejne, wspaniałe przedsięwzięcie biznesowe, ze znakiem firmowym Koalicji Nieudaczników.

Tekst na weszlo.com jest niezwykle wnikliwy. Analiza dotyczy, de facto, wszelkich aspektów działań miasta i spółki, w kontekście wyczynowego piłkarstwa w Nowym Sączu. I bynajmniej nie skupia się na kwestii budowy stadionu za sto baniek, którego latami jeszcze nie zobaczymy. Naprawdę warto go przeczytać. Zresztą inne media także obszernie go cytowały. Nie tylko lokalne, również w Onecie można o zabawie w piłkę po sądecku przeczytać.

A nas naszła po tej lekturze taka mała refleksja. Jeden komitet protestacyjny przeciwny budowie spalarni, którą wspólnie prezes Zbigniew Konieczek z prezydentem Ludomirem Handzlem, chcą tu w środku miasta postawić, już powstał.

Może warto założyć drugi, który zajmie się likwidacją spalarni. Spalarni pieniędzy, której dokonuje przedsiębiorstwo pod nazwą Sandecja Spółka Akcyjna. A prawdziwych kibiców piłki nożnej w Nowym Sączu śpieszymy uspokoić. Likwidacja tego podmiotu wcale nie musi oznaczać likwidacji drużyny piłkarskiej.

W drugiej, czy trzeciej lidze piłkarskiej nie ma wymogu, aby w piłkę grały drużyny z biurokratyczną czapą w postaci spółki akcyjnej. Zapytajcie chłopaków z miejscowego KS Dunajec. Grają w piłkę, aż miło. A z miasta dostają raptem sto tysięcy rocznie (STO TYSIĘCY!).

Gdyby dołożyć im drugie, to we własne szczęście, by nie uwierzyli.

Sto tysięcy Dunajec, dziesięć milionów Sandecja.

Jakieś pytania? Dziękujemy. Dobranoc.

Dr Hyde And Mr Jekyll
Fot.: ilustracyjne

 

Komentarze Facebook
Zobacz również
8 Komentarze
  1. Gość pisze

    To się nie dzieje naprawdę.

  2. Sądeczanin pisze

    Jak mawiał klasyk, koniec, kropka, amen.

  3. Japa pisze

    Jak mawiał mój znajomy z warszawskim dialektem „III lyga pallanty” dodać należy – w zarządzeniu miastem również.

  4. Vimo pisze

    Jest bardzo dziwne. W mieście milionerów takie ciemne sprawy.

  5. Konrad pisze

    Jak długo jeszcze Koalicja Nieudaszników będzie trwonić bezkarnie publiczne pieniądze ?. Czy sà jeszcze w tym kraju instytucje stojące na straży wydatkowania publicznych pieniędzy i pociągania do odpowiedzialności ?

  6. Anonim pisze

    Jak to jest budować stadion i nie mieć forsy na taką operacie to tylko jest nieudolnos teraz każdy im oddać a ten klub skasować a na tym miejscu postawić ładny hotel bo to miasto zasługuje na taki budynek jak hotel

  7. Wojciech pisze

    Radny Ziaja to nieporozumienie, ale starsze pokolenie z osiedla Kochanowskiego zagłosuje na niego bo wycieczki robi. Szkoda, że nie za swoje pieniądze tylko z budżetu obywatelskiego.

  8. Anonim pisze

    Gdzie te zachwyty chwalby i słowa uznania dziękowania dla Pana Prezydenta miasta Ludomira Handzla

Zostaw odpowiedź