Przełom dla Nowego Sącza i Sądeczanki? Do Sejmu trafił projekt, który może zdjąć z miasta milionowe koszty
Czy właśnie otwiera się droga do rozwiązania jednego z największych problemów związanych z budową Sądeczanki? Do Sejmu trafił projekt nowelizacji przepisów, który może całkowicie zmienić zasady finansowania inwestycji drogowych w miastach na prawach powiatu. Wśród współinicjatorów projektu znalazł się poseł Patryk Wicher. Jeśli ustawa zostanie uchwalona, Nowy Sącz nie będzie musiał dokładać własnych środków do budowy dróg krajowych na swoim terenie, w tym kluczowego wjazdu do miasta w ciągu DK75.
Czytaj również: Po latach ciszy znów usłyszymy pociąg. Wielki powrót kolei do Nowego Sącza
Państwo ma przejąć finansowanie dróg krajowych
Do Sejmu wpłynął projekt zmian w ustawie o drogach publicznych oraz ustawie o finansowaniu infrastruktury transportu lądowego. Jego celem jest odciążenie miast na prawach powiatu liczących do 150 tys. mieszkańców, które obecnie ponoszą ogromne koszty związane z utrzymaniem, rozbudową i przebudową dróg krajowych przebiegających przez ich teren.
Autorzy projektu wskazują, że obecny system jest niesprawiedliwy. Miasta ponoszą koszty inwestycji i remontów, mimo że z dróg korzysta ruch tranzytowy obsługujący cały region, a często także kraj. W efekcie lokalne samorządy muszą przeznaczać znaczną część swoich budżetów na zadania, które mają znaczenie znacznie szersze niż lokalne.
GDDKiA stanie się inwestorem
Projekt przewiduje, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przejmie obowiązki związane z przygotowaniem, realizacją i finansowaniem inwestycji na drogach krajowych przebiegających przez miasta objęte nowymi przepisami.
Finansowanie miałoby pochodzić bezpośrednio z budżetu państwa, Krajowego Funduszu Drogowego oraz innych centralnych źródeł przeznaczonych na rozwój infrastruktury transportowej. Oznacza to, że samorządy nie byłyby już zobowiązane do zapewniania wkładu własnego.
Jednocześnie miasta zachowałyby możliwość dobrowolnego współfinansowania dodatkowych elementów inwestycji, wykraczających poza podstawową funkcję drogi krajowej.
Nie tylko jezdnia. Także mosty, tunele i ścieżki rowerowe
Zakres inwestycji, które miałyby być finansowane przez państwo, jest bardzo szeroki. Obejmuje nie tylko budowę i przebudowę samych dróg, ale również przygotowanie dokumentacji projektowej, wykup gruntów oraz wypłatę odszkodowań.
Nowe przepisy przewidują także finansowanie budowy mostów, wiaduktów, tuneli, skrzyżowań i węzłów drogowych. W katalogu znalazły się również drogi dla pieszych, ścieżki rowerowe, zatoki autobusowe, oświetlenie, ekrany akustyczne oraz urządzenia poprawiające bezpieczeństwo ruchu.
Szansa na odblokowanie Sądeczanki
Dla Nowego Sącza projekt może mieć szczególne znaczenie. Od miesięcy trwa spór dotyczący finansowania infrastruktury związanej z budową Sądeczanki na terenie miasta. W centrum dyskusji znajduje się przede wszystkim kwestia udziału samorządu w kosztach projektowania i realizacji docelowego wjazdu do Nowego Sącza.
Jeżeli nowe przepisy weszłyby w życie, ciężar finansowania takich inwestycji przejęłaby GDDKiA. Oznaczałoby to, że budowa drogi krajowej wraz z niezbędnymi węzłami, skrzyżowaniami oraz infrastrukturą towarzyszącą mogłaby być realizowana bez konieczności angażowania środków własnych miasta.
To z kolei mogłoby przyspieszyć procedury związane z przygotowaniem i realizacją najbardziej oczekiwanego odcinka Sądeczanki prowadzącego do granic Nowego Sącza.
Poseł Patryk Wicher: To kwestia sprawiedliwości wobec samorządów
– Miasta takie jak Nowy Sącz nie powinny ponosić kosztów inwestycji o znaczeniu krajowym. Drogi krajowe służą mieszkańcom całego regionu i całej Polski, dlatego ich finansowanie powinno spoczywać na państwie. Ta zmiana może odblokować wiele strategicznych inwestycji i pozwolić samorządom przeznaczyć środki na zadania bliższe mieszkańcom, takie jak edukacja, sport czy lokalna infrastruktura – podkreśla poseł Patryk Wicher, współinicjator projektu.
Także dla inwestycji już rozpoczętych
Projekt przewiduje również możliwość objęcia nowymi zasadami inwestycji, które zostały już rozpoczęte, ale nie zostały jeszcze zakończone. W takim przypadku konieczne będzie zawarcie odpowiednich porozumień pomiędzy samorządem, GDDKiA oraz ministrem właściwym do spraw transportu.
Jeżeli proponowane przepisy zostaną przyjęte przez parlament, mogą oznaczać prawdziwy przełom nie tylko dla Nowego Sącza, ale również dla kilkudziesięciu podobnych miast w całej Polsce. Dla Sądecczyzny najważniejsze jest jednak jedno pytanie: czy nowe regulacje pozwolą wreszcie definitywnie rozwiązać finansowy węzeł gordyjski wokół budowy długo wyczekiwanej Sądeczanki? Czas pokaże, ale po raz pierwszy od wielu miesięcy pojawiło się realne światełko w tunelu.


Nie sądzę:)