Radni wychodzą na ulice Nowego Sącza. W poniedziałek przejdą przez miasto razem z mieszkańcami
To nie będzie kolejne spotkanie przy biurku ani oficjalna debata. W poniedziałek, 20 kwietnia, radni zapowiadają wyjście w teren i bezpośrednie rozmowy z mieszkańcami Nowego Sącza. Wszystko w ramach V Nowosądeckiego Spaceru z Radnymi. Na spotkanie w terenie zaprasza poseł Patryk Wicher, środowiska lokalne oraz radni Nowego Sącza.
Czytaj również: Dinozaury, roboty i ważne decyzje rodziców. „Lokomotywa” pokazała dwa oblicza przedszkola
Miasto „na żywo”, nie zza biurka
Formuła jest prosta: zamiast sali konferencyjnej – ulice, chodniki i miejsca, które mieszkańcy znają najlepiej. Spacer ma być okazją do pokazania problemów dokładnie tam, gdzie występują.
Nie trzeba się zapisywać ani zgłaszać wcześniej. Wystarczy pojawić się na trasie i porozmawiać z radnymi.
Konkretny plan i konkretna trasa
Spacer rozpocznie się o godzinie 18:00 przy Dworcu PKP. Następnie uczestnicy przejdą przez kolejne punkty:
- 18:20 – okolice restauracji „Pod Wierzbą”
- 18:40 – Dom Handlowy Lach
- 19:00 – Centrum Medyczne Batorego
- 19:10 – zakończenie przy Dworcu PKP
To miejsca, gdzie – jak zapowiadają organizatorzy – mieszkańcy będą mogli zgłaszać swoje uwagi dotyczące infrastruktury, komunikacji czy codziennych problemów.
Bez filtrów i oficjalnych przemówień
Spacery z radnymi to formuła, która w Nowym Sączu pojawia się cyklicznie. Ich siła polega na bezpośrednim kontakcie – bez mikrofonów, bez sceny, bez formalności.
To mieszkańcy nadają ton spotkaniu. To oni pokazują, co działa, a co wymaga pilnej reakcji.
Lokalna polityka wychodzi na ulicę
Za organizacją wydarzenia stoją m.in. środowiska skupione wokół klubu „Nowy Sącz to My” oraz radni związani z Prawem i Sprawiedliwością.
Dla jednych to realna forma dialogu z mieszkańcami, dla innych – element politycznej aktywności w przestrzeni miejskiej.
Jedno jest pewne – w poniedziałek Nowy Sącz znów stanie się miejscem rozmów „na żywo”. Bez pośredników. Bez filtrów.


Może w Zawadzie zrobią chodniki bo nie ma gdzie spacerować. Przy Nawojowskiej jest tak straszny ruch ,że się nie da a wszędzie gdzie indziej też się nie da bo nie ma chodników. Zawada nie ma gdzie biegać ,nie na gdzie chodzić z kijkami
to przy okazji niech posprzątają a przypomnę ulice są dla samochodów, chodnik jest dla ludzi, tak proste a tak trudne do zrozumienia, );-
Nad Kamienicę