miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Sądeckie Wodociągi – dyżurny chłopiec do bicia [Felieton]

3 1 133

Po raz kolejny wraca temat opłat za wodę i ścieki dla nowosądeczan. Na ostatniej sesji większością jednego głosu rada miasta postanowiła odesłać z powrotem do wnioskodawcy – czyli klubu PiS – projekt uchwały, który zakładał przedłużenie obowiązywania dopłat do cen płaconych przez mieszkańców do końca 2021 r. Temat jednak z pewnością wkrótce wróci, gdyż obecne dopłaty obowiązują jedynie do końca maja.

 

Czytaj również: Spodziewane choć niezapowiedziane wizyty [Felieton]

 

Oczywiście prezydent Ludomir Handzel oraz wspierająca go Koalicja Nieudaczników – ups przepraszamy – Koalicja Nowosądecka oraz Klub Platformy Obywatelskiej stoją na stanowisku, że dość już tych dopłat. Mieszkańcy mają zapłacić więcej o ok 30%. Koniec kropka. Tak ma być bo zarząd Sądeckich Wodociągów nie jest „nasz” więc ulg dla mieszkańców nie będzie, a winę zrzuci się na władze spółki, która jest niekompetentna, nieudolnie zarządzająca spółką, a w ogóle to oni robią co w ich mocy, aby ceny wody w mieście były jak najwyższe.

Prawda jest jednak zgoła zupełnie inna. Początkiem roku zarząd Spółki Sądeckie Wodociągi wystąpił do regulatora rynku o zatwierdzenie nowych taryf. Są one prawie identyczne jak obowiązujące przez ostatnie trzy lata. Więc nie da się obronić tezy, że to Sądeckie Wodociągi windują ceny na złość prezydentowi i na szkodę mieszkańców. To po pierwsze.

Po drugie, tezę że i tak ceny w Nowym Sączu są wysokie można by od biedy uznać za prawdziwą. Ale warto pamiętać, dlaczego tak jest. To skutek tylko i wyłącznie tego, że dzięki olbrzymiemu  projektowi unijnemu realizowanemu przez spółkę, skanalizowane zostało de facto całe miasto. Przede wszystkim jego peryferyjne dzielnice. Teraz prawie każdy mieszkaniec Sącza ma dostęp do bieżącej wody. Za to przyszło nam płacić więcej i właśnie dlatego prezydent Ryszard  Nowak dobrych kilka lat temu uznał, że trzeba ulżyć mieszkańcom i wprowadził dopłaty, które obecna władza z zaciętością godną lepszej sprawy chce uwalić. 

Po trzecie warto przypomnieć, że w Nowym Sączu Sądeckie Wodociągi to nie jedyna spółka świadcząca usługi komunalne. Tak wychwalany przez prezydenta Handzla MPEC na „dzień dobry” urzędowania obecnej władzy podniósł swoje ceny o ponad 10%. W ubiegłym roku ponad 250% podwyżkę za odbiór odpadów komunalnych zafundowała nam spółka Nova. A w tym roku podwyżkę czynszu mogą zobaczyć na swoich rachunkach klienci innej miejskiej spółki, czyli STBSu. To tylko pierwsze z brzegu przykłady.

Przypomnijmy… W tym samym czasie cena za wodę nie zmieniła się. I nie zmienią jeśli wzorem lat poprzednich pozostaną NA NIEZMIENIONYM poziomie dopłaty dla mieszkańców, gdyż sama taryfa nie uległa zmianie.

Wyznawcy prezydenta Handzla zapowietrzą się w tym miejscu i krzykną: No tak!, ale ile można dopłacać do spółki, przecież to niegodziwe!

Otóż szanowni czytelnicy, dopłaca się NIE do spółki, lecz DO cen wody i nieczystości, za które w innym przypadku musiałby zapłacić każdy z mieszkańców Nowego Sącza.

A poza tym, warto popatrzeć ile pieniędzy otrzymały z budżetu miasta MPEC, Nova, o spółce MPK już przez litość nie wspominamy. Jak porówna się te liczby to wniosek nasuwa się sam… Problemem nie są dopłaty i ich koszty dla miejskiego budżetu. Problemem prezydenta Handzla jest to, iż nie ma tam swojego „prezesa”, który mógłby wymienić na swoich połowę załogi i zapewnić inne niekończące się korzyści, wynikające z wpływu na zarządzanie największą spółką komunalną w Nowym Sączu.

I to jest tak naprawdę jedyny powód, dla którego obecne władze zrobią wszystko, aby znieść obowiązujące od wielu lat ulgi i aby każdy z nas zapłacił za wodę więcej.

Dr Hyde & Mr Jekyll
fot.: Ilustracyjne

 

Komentarze Facebook
Zobacz również
3 Komentarze
  1. keisyr pisze

    Felieton odzwierciedlający stan faktyczny

  2. mieszkam w NS pisze

    Przykładem jest MOSiR

    1. Waldi pisze

      Co z tym MOSiRem nie tak?

Zostaw odpowiedź