miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Sądeczanka w kawałkach. Nowy Sącz skomunikowany z Brzeskiem w… 2045 roku?

14 5 530

To nie żart i to nie czarny humor. Najważniejsza droga dla Sądecczyzny została właśnie oficjalnie podzielona na części (będzie 5 etapów), a pełny przejazd z Brzeska do Nowego Sącza może stać się rzeczywistością dopiero za… dwie dekady (2045 rok!). Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłasza w marcu 2026 roku przetarg na trzy „bezpieczne” odcinki Sądeczanki, ale środek trasy trafia do zamrażarki przez spór o tunele. Jeśli gminy (Łososina Dolna, Gnojnik, Czchów) postawią na swoim, a procedury ruszą od zera, kierowców czeka drogowy koszmar: nowa droga w kawałkach, stare korki przez Just i realna perspektywa, że całość inwestycji domknie się dopiero około 2040–2045 roku.

Czytaj również: Rekord Kolei Małopolskich. Ponad 20,7 mln pasażerów w rok. Nowy Sącz i Sądecczyzna zyskają jeszcze więcej

Marzec 2026. Start prac projektowych dla trzech odcinków

Z opublikowanego przez GDDKiA harmonogramu (grafika poniżej) wynika, że w marcu 2026 roku zostanie wszczęte postępowanie przetargowe na opracowanie Koncepcji Programowej wraz z badaniami geologicznymi dla trzech odcinków Sądeczanki, dla których nie ma już sporów środowiskowych:

  • Odcinek I – ok. 3,6 km (wylot z Brzeska),
  • Odcinek III – ok. 5,7 km,
  • Odcinek V – ok. 9,0 km (wjazd do Nowego Sącza).

We wrześniu 2026 roku planowane jest podpisanie umów z wykonawcami dokumentacji. Następnie:

  • dla Odcinka I Koncepcja Programowa i geologia mają potrwać do września 2027 r.,
  • dla Odcinka III do marca 2028 r.,
  • dla Odcinka V aż do września 2028 r.

Po tym etapie zaplanowano uzyskanie opinii ZOPI, ogłoszenie przetargów „Projektuj i buduj”, przygotowanie wniosków o decyzje ZRID i ich uzyskanie. Realizacja robót budowlanych dla tych trzech fragmentów ma przypaść na lata:

  • Odcinek I: 2030/31 – 2034/35,
  • Odcinek III: 2031 – 2035,
  • Odcinek V: 2031/32 – 2035/36.

W praktyce oznacza to, że do połowy lat 30. XXI wieku powstaną trzy oderwane od siebie kawałki Sądeczanki.

Krytyczny warunek dla Nowego Sącza

W przypadku Odcinka V, czyli wjazdu do Nowego Sącza, kluczowe będzie podpisanie porozumienia z władzami miasta dotyczącego współfinansowania inwestycji. Bez tego harmonogram dla tego fragmentu może się jeszcze przesunąć. Czasu jest niewiele – jeśli formalności nie zostaną szybko dopięte, marcowy start procedury stanie pod znakiem zapytania. W tej sprawie interweniował już poseł Patryk Wicher, który wrzucił informację w mediach społecznościowych. poniżej nagranie. Zaapelował w nim do Ministerstwa oraz władz Nowego Sącza o rychłe zajęcie się sprawą!

Środek trasy trafia do „zamrażarki”

Największy problem dotyczy środkowych fragmentów trasy, czyli Odcinków II i IV przebiegających przez gminy Gnojnik, Czchów i Łososina Dolna. Samorządy te domagają się realizacji wariantu tunelowego (tzw. Wariant A), mimo że obowiązująca decyzja środowiskowa została wydana dla Wariantu C. GDDKiA zapowiedziała wykonanie dodatkowej analizy technicznych i środowiskowych możliwości poprowadzenia trasy według propozycji tych gmin. Ta analiza ma potrwać aż 12 miesięcy. Dopiero po roku zapadnie decyzja, czy w ogóle da się wrócić do wariantu tunelowego i w jakim trybie prowadzić dalsze prace. To oznacza co najmniej rok całkowitego postoju dla Odcinków II i IV.

Tunele = eksplozja kosztów i reset procedur

Jeśli analiza wykaże konieczność zmiany wariantu na tunelowy, inwestycja wpadnie w spiralę opóźnień: konieczność uzyskania nowej decyzji środowiskowej (DŚU), nowe inwentaryzacje przyrodnicze, nowe raporty oddziaływania na środowisko, kolejne odwołania i procedury.

To proces liczony w latach. Już w cenach historycznych Wariant A był o ponad 1,2 mld zł droższy od Wariantu C (ok. 3,52 mld zł wobec 2,26 mld zł). Dziś, przy gwałtownie rosnących kosztach budowy, różnica ta byłaby liczona w kolejnych miliardach. Obecnie GDDKiA szacuje łączny koszt całej inwestycji na prawie 7,76 mld zł brutto, z czego ok. 104 mln zł brutto ma pochłonąć sam kolejny etap dokumentacji (Koncepcja Programowa, badania geologiczne i archeologiczne). Zmiana wariantu na tunelowy może sprawić, że budżet inwestycji po prostu przestanie się spinać.

Droga w kawałkach przez dwie dekady

Jeśli harmonogram się utrzyma, a środkowe odcinki ugrzęzną w analizach i nowych procedurach, przez najbliższe 5–10 lat kierowcy będą korzystać z Sądeczanki w systemie przerywanym: nowa trasa na wylocie z Brzeska, potem zjazd na starą DK75, kolejny fragment nowej drogi, znowu stara droga przez Just i okolice. Spójna, pełna trasa z Brzeska do Nowego Sącza może w takim wariancie powstać dopiero około 2040–2045 roku.

Sądeczanka zakładnikiem sporów

Decyzja GDDKiA o podziale inwestycji oznacza jedno: państwo zaczyna budować to, co „da się zrobić”, a reszta trasy staje się zakładnikiem lokalnych sporów o tunele. Choć postulaty samorządów wynikają z realnych obaw mieszkańców, w skali całego regionu grożą wieloletnim paraliżem kluczowej inwestycji drogowej.

Wszystko wskazuje na to, że w marcu 2026 roku ruszy projektowanie trzech fragmentów Sądeczanki. Los środkowych odcinków pozostaje całkowicie niepewny. Coraz więcej wskazuje na to, że zamiast jednej nowoczesnej drogi region dostanie na dekady drogę w kawałkach.

Autor: Kamil Olesiak
Fot.: ilustracyjne

 

Komentarze Facebook
Zobacz również
14 Komentarze
  1. lemur pisze

    to ,,prawda objawiona” tylko że nią nie jest, bo jest prawdą ujawnioną. jak sie mają do tego obietnice PIS. które obiecywały to połączenie lada dzień po ówcześnie wygranych wyborach. ciekawe czym teraz będą manić Sądeczan by elektorat przekonać, aby głos oddał . );-

  2. Lemur pisze

    Potwierdza się to, co wszyscy (myślący) widzą od dawna. Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel nie chce rozwoju infrastruktury drogowej na Sądecczyźnie. Działa na zlecenie biznesu (w szczególności swoich byłych pracodawców Jakubasa i Konieczka z Newagu). 2045 rok to kpina ze wszystkich – również rządzących. Smutne, ale prawdziwe. Taka prawda – pogódźmy się z tym, bo i tak nic z tym nie zrobimy :/

  3. Grażynka pisze

    No i bardzo dobrze. I tak nie wjedziemy do kakowa naszymi zdezelowanymi samohodami. Nie jesteśmy godni – my Sądeczanie to PLEBS 😀 Trzeba wiedzieć, gdzie mamy miejsce w szeregu – boli? Ma boleć

  4. Bezradny pisze

    Ten Olesiak, to jeden z nielicznych radnych w obecnej kadencji – merytoryczny, a nie populistyczny…

  5. Sądeczanka pisze

    Ile to już? 20 lat planowania, opracowań, negocjacji, czy więcej? Gdyby ktoś zliczył koszty każdej roboczogodziny, każdego urzędnika, zleconych ekspertyz, opracowań, delegacji itd., to pewnie okazałoby się, że w tej cenie można by wybudować nie ekspresówkę, a autostradę estakadową i dwa wypasione MOPy z wielkimi parkingami dla tirów. Ja rozumiem, że temat trudny, ale tak nieudolne i niefektywne działania, to marnotrastwo naszych ciężko wypracowanych pieniędzy… Waszych, waszych bliższych i dalszych krewnych… Jak tak można? Czy zastosowanie specustawy drogowej nie byłoby o wiele mniej kosztowne? Za 10-15 lat na pewno będzie o wiele droższe.

  6. All Ganonim pisze

    Dlatego gminy, które robią problemy aglomeracji około 300 000 obywateli powinny w ramach sprawiedliwości dziejowej być szerokim łukiem omijane przez trasę. A najbliższy zjazd dla nich w Brzesku. To samo jest z Sądeczanką masztami GSM drogami lokalnymi. Ktoś musi ustąpić ale za to będzie komunikacja a w związku z tym wzrost zamożności gospodarstw domowych.

  7. Monia pisze

    Gdzie redaktor / osoba redaktorska zrobiła to zdjęcie ??

  8. Piotr pisze

    Polska poszła do przodu budują drogi szybkiego ruchu po górach choćby s19 viacarpatia, i wiele innych S1 Bielsko,Żywiec,Zwardoń, S3 od Legnicy do Bolkowa i granicy z Czechami drogi robione w górzystym terenie nie mówiąc już o Zakopiance, tylko u Nas przeklęta droga 75 z perspektywą 2045 budowy całej trasy to jest jedna wielka kpina i skandal. Polska wsiadła do samochodu a Sadeczyzna jedzie rowerem.

  9. Jan pisze

    Tak wygląda rzeczywistość Nowego Sącza gdzie decydują ludzie o mentalności zadupia

  10. Ryszard pisze

    bardzo trudny i skomplikowany temat… Ciekawy jestem rozstrzygnięć 😉

  11. Anonim pisze

    Podobno o tej drodze już się mówiło w latach 60-70tych ubiegłego wieku prawie sto lat budowy! Brawo

  12. Mieszkaniec Nowego Sącza pisze

    Czyli planuje się wyrzucić kilkudziesięciu mieszkańców Nowego Sącza pod drogę donikąd- drogę której nie będzie jeszcze przez minimum kilkanaście lat a naciskają na to PIS-owcy – Patryk WIcher i radny Olesiak.

  13. Józef pisze

    Tyle lat było Województwo i co zrobili mialy być lotniska Stary Sącz gdzie to jest tylko korytka we Warszawie i dalej to samo.Mularczyk.dostanie od Niemiec to wybuduje drogi ale ja tego nie doczekam.

  14. Józef pisze

    Ma pani rację pani Grażyna miejsce Sącza jest na Żoliborzu u.Jarka.

Zostaw odpowiedź