miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Zmarł Janusz Bocheński, polonista Zespołu Szkół Ekonomicznych

0 32 327

Wiadomość o śmierci Janusza Bocheńskiego – polonisty Zespołu Szkół Ekonomicznych w Nowym Sączu i naszego dobrego kolegi – spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Jeszcze 2 tygodnie temu był w pracy, prowadził lekcje z młodzieżą, gawędził z napotkanymi na korytarzach pracownikami szkoły! Jesteśmy zdruzgotani i zagubieni, zszokowani i pełni niedowierzania… – czytamy na stronie sądeckiego Ekonoma. Janusz Bocheński zmarł w domu, przyczyną śmierci była niewydolność oddechowa.

 

Czytaj również: Pogrzeb 8-letniej Gabrysi we wtorek. „Przepraszam, Córeczko, nie znalazłam sposobu, by Cię uratować”

 

Janusz Bocheński odszedł nagle. Niedawno obchodził 30-lecie pracy zawodowej, miał mnóstwo planów i projektów do zrealizowania! Trudno jest dziś ubrać w słowa myśli, które się kłębią i emocje, z którymi nie potrafimy sobie poradzić…

Janusz Bocheński pracował w ZSE od 1991, był wielokrotnie odznaczony nagrodami dyrektora szkoły. Był pasjonatem turystyki, organizatorem konkursów recytatorskich, autorem broszur o szkole. Uczniowie go uwielbiali, teraz są zdruzgotani nagłą śmiercią profesora.

Jego uczniowie oddali Mu hołd w szczerych, spontanicznych słowach:

„Odszedł nasz nauczyciel, przyjaciel, członek wielkiej szkolnej rodziny ZSE. Każda szkoła tworzy własną historię – profesor Bocheński przez wiele lat tworzył ją razem z nami. Był wychowawcą wielu klas, organizatorem wycieczek, które w natłoku nauki pozwalały nam odpocząć i nawiązać nowe znajomości. Zabierał nas na wyjazdy do teatrów krakowskich, dzięki czemu mogliśmy obcować z wielką sztuką. Każdy, kto miał okazję poznać profesora Bocheńskiego, zapamięta Go jako wyjątkowego polonistę, pełnego pasji i humoru, wielbiciela i znawcę teatru. Profesorze, dziękujemy Panu za każdą godzinę polskiego, za każdą wycieczkę i każdą opowiedzianą historię, która sprawiała, że chciało nam się uczestniczyć w prowadzonych przez Pana lekcjach. Obiecujemy, że nie będziemy już „wyciągać telefonów z sakwy”… Żegnamy Pana z wielkim żalem! Do zobaczenia, Profesorze!”

My również- koleżanki i koledzy z Ekonoma- żegnamy Cię z bólem serca, Januszu.. Żałujemy ogromnie, że nie dokończymy przerwanych rozmów, nie wymienimy opinii na bieżące tematy, że nigdy więcej nie zobaczymy Cię w „czterdziestce”- pracowni polonistycznej, o którą tak bardzo dbałeś… Pozostaniesz w naszej pamięci i w naszych sercach – jako dobry kolega, wesoły kompan i znakomity nauczyciel, czytamy na stronie www.

Daj nam wiarę, że to ma sens,
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są- dobrze im jest,
Bo są z nami ,choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze,
Że odeszli po to, by żyć.
I tym razem będą żyć wiecznie…

 

 

źródło i fot. ZSE

 

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź