Znamy potencjalnych wykonawców projektu 3 etapów Sądeczanki! Problemy w Nowym Sączu
Budowa nowej drogi krajowej nr 75, czyli długo wyczekiwanej Sądeczanki, nabiera tempa. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła właśnie oferty w przetargu na opracowanie Koncepcji Programowej dla kluczowych odcinków trasy. Dokumentacja ma ostatecznie określić przebieg drogi, układ węzłów i szczegóły inwestycji.
Czytaj również: Oj będzie się działo! Legenda Krynicy-Zdrój znów tętni życiem. Hawana wraca z rozmachem, muzyką i wielkimi planami.
Choć na północnych fragmentach trasy zainteresowanie było bardzo duże, odcinek prowadzący do Nowego Sącza wyraźnie odstaje od reszty. To właśnie tam pojawiło się najmniej ofert, a ceny przekroczyły budżet przygotowany przez GDDKiA.
Duże zainteresowanie na północy, problemy przy Nowym Sączu
Przetarg został podzielony na trzy części. Największe zainteresowanie projektantów wzbudził odcinek Okocim – Uszew, gdzie wpłynęło aż siedem ofert. Na trasie Wytrzyszczka – Łososina Dolna zgłosiło się pięciu oferentów.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na fragmencie Tęgoborze – Nowy Sącz. Tutaj wpłynęły jedynie dwie oferty, a obie przekroczyły budżet zaplanowany przez inwestora.
GDDKiA przeznaczyła na ten odcinek blisko 11,9 mln zł brutto. Tymczasem najtańsza oferta opiewa na ponad 12,5 mln zł, a druga przekracza 15 mln zł.
Problemem wlot do miasta i brak porozumienia
Najwięcej emocji budzi wciąż kwestia wjazdu Sądeczanki do Nowego Sącza i połączenia z ul. Tarnowską. Ten fragment inwestycji nadal pozostaje objęty tzw. „prawem opcji”, ponieważ nie podpisano jeszcze porozumienia dotyczącego współfinansowania inwestycji na terenie miasta.
W praktyce oznacza to, że kluczowy odcinek prowadzący do Nowego Sącza nadal nie ma pełnego zabezpieczenia finansowego. Zdaniem części obserwatorów rynku właśnie to mogło wpłynąć na ostrożniejsze podejście firm projektowych i wyższe wyceny.
GDDKiA chce przyspieszyć inwestycję
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zastosowała rozwiązanie, które ma usprawnić prace nad całą trasą. Jedna firma lub konsorcjum będzie mogło otrzymać tylko jedną część zamówienia. Ma to zapobiec przeciążeniu biur projektowych i przyspieszyć przygotowanie dokumentacji.
Drogowcy podkreślają, że harmonogram inwestycji jest realizowany zgodnie z planem, a przygotowania do budowy trasy wchodzą w kolejny etap.

Nowy Sącz stoi przed ważną decyzją
W tle nadal trwa dyskusja dotycząca finansowania miejskiego odcinka inwestycji. Jeśli strony nie osiągną porozumienia, istnieje ryzyko, że strategiczna droga zakończy się przed granicami miasta, a cały ruch zostanie skierowany na obecny układ drogowy.
To właśnie ten scenariusz budzi największe obawy mieszkańców i kierowców. Obecnie natężenie ruchu na wlocie do Nowego Sącza przekracza 21 tysięcy pojazdów na dobę.
Zegar tyka. Oferty mają termin ważności
Firmy, które złożyły oferty w przetargu, są nimi związane do 12 sierpnia 2026 roku. Do tego czasu GDDKiA będzie musiała podjąć decyzję dotyczącą dalszego finansowania oraz zakresu inwestycji.
Od tych ustaleń zależy, czy Sądeczanka rzeczywiście połączy się z Nowym Sączem zgodnie z obecnymi planami, czy też projekt napotka kolejne opóźnienia i komplikacje.
Podsumowanie i całkowity bilans
(Światełko w tunelu) Łączny budżet GDDKiA na całe zamówienie: 23 378 210,67 zł Łączny koszt wszystkich trzech najtańszych ofert: 22 765 639,50 zł CAŁKOWITY BILANS PRZETARGU: + 612 571,17 zł (na plusie) Wniosek: Pomimo faktu, że na sam wjazd do Nowego Sącza brakuje ponad 613 tysięcy złotych, GDDKiA dysponuje łącznymi oszczędnościami z pierwszych dwóch odcinków w wysokości ponad 1,2 miliona złotych.
Kamil Olesiak

