Beliansky Express wraca do Muszyny. Wakacyjny pociąg znów połączy Sądecczyznę ze słowackimi Tatrami
Już od najbliższego weekendu mieszkańcy Sądecczyzny będą mogli wsiąść do wyjątkowego pociągu, który w nieco ponad półtorej godziny zabierze ich prosto pod słowackie Tatry. Beliansky Express ponownie pojawi się na trasie Muszyna – Poprad-Tatry, oferując jedną z najbardziej malowniczych podróży kolejowych w tej części Europy.
Czytaj również: Balony opanują Sądecczyznę. Nad regionem uniesie się 30 powietrznych gigantów
To doskonała propozycja dla turystów, rodzin i miłośników kolei, którzy chcą spędzić dzień po słowackiej stronie granicy bez konieczności korzystania z samochodu.
Przez zamki, góry i historyczne miasta Spisza
Tegoroczna edycja Belianskiego Expressu będzie kursowała w każdą sobotę i niedzielę od 13 czerwca do 13 września 2026 roku.
Pociąg połączy Muszynę z Popradem-Tatrami, prowadząc przez jedne z najpiękniejszych zakątków północnej Słowacji. Na trasie znajdują się m.in. Stary Potok, Kieżmark, Spiska Bela, Podoliniec, Stara Lubowla oraz Plaveč.
Szczególną atrakcją jest możliwość odwiedzenia średniowiecznych miast Spisza, słynnego zamku w Starej Lubowli czy podziwiania panoramy Tatr Wysokich, które przy dobrej pogodzie towarzyszą podróżnym przez znaczną część trasy.
Źródło i fot.: Muszyna w sieci | Artur Królikowski

Dwa połączenia dziennie z Muszyny
Według opublikowanego rozkładu jazdy pociąg będzie odjeżdżał z Muszyny o godzinach 10:00 oraz 18:00.
W kierunku przeciwnym, z Popradu-Tatr, Beliansky Express wyruszy o 7:29 oraz 15:29, docierając do Muszyny odpowiednio o 9:10 i 17:10.
Tak ułożony rozkład pozwala zarówno na całodzienny pobyt pod Tatrami, jak i krótsze wycieczki do słowackich miejscowości znajdujących się na trasie przejazdu.
Nie tylko Poprad. Po drodze wiele atrakcji
Podróż Belianskim Expressem może być ciekawa nawet bez dojeżdżania do samego Popradu. W Starej Lubowli na turystów czeka imponujący zamek górujący nad miastem, w Kieżmarku zabytkowe centrum oraz wpisany na listę UNESCO drewniany kościół artykularny, a okolice Spiskiej Beli stanowią świetną bazę wypadową do zwiedzania Tatr Bielskich.
Dodatkowym atutem jest możliwość przewozu rowerów, co otwiera przed turystami szansę na połączenie podróży kolejowej z aktywnym wypoczynkiem.
Muszyna coraz mocniej stawia na kolejową turystykę
Powrót Belianskiego Expressu wpisuje się w coraz silniejszą współpracę przygraniczną pomiędzy Małopolską a Krajem Preszowskim. Połączenie od lat cieszy się zainteresowaniem zarówno polskich, jak i słowackich turystów, promując kolej jako wygodny i ekologiczny środek transportu.
Dla Muszyny to również kolejny krok w budowaniu pozycji jednego z najważniejszych turystycznych węzłów kolejowych na pograniczu polsko-słowackim. Wszystko wskazuje na to, że także tego lata charakterystyczny pociąg ponownie stanie się jedną z atrakcji sezonu w Dolinie Popradu.




Świetny pomysł tylko dlatego nie pomyślano by trasę wydłużyć o te 10 km do Krynicy gdzie tysiące kuracjuszy i turystów. Wtedy byłby to strzał w dziesiątkę.