miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Czego boi się sądecki Ratusz? [Felieton]

0 1 029

Kilka tygodni temu obiegła wszystkie nasze lokalne media te od  cyfrowych, poprzez radiowe, aż po drukowane wieść o akcji referendalnej w Piwnicznej-Zdroju. Miejscowi już od dłuższego czasu psioczyli na rządy nowego burmistrza Chorużyka, niedawno zaś przeszli od słów do czynów i zaledwie w dwa tygodnie zebrali ponad tysiąc podpisów niezbędnych do rozpisania referendum. W dwa tygodnie, a nie w ustawowo przysługujące dwa miesiące, co pokazuje, że wkurzenie na NIC NIE ROBIENIE Chorużyka musi być w Piwnicznej, mówiąc delikatnie nie najmniejsze… Czy referendum, które komisarz wyborczy zarządził na trzecią niedzielę grudnia się powiedzie, to już zupełnie inna sprawa, gdyż głowę burmistrza może uratować zbyt niska frekwencja (aby referendum było ważne, z grubsza musi oddać głos jakieś 2500 osób), bo na pewno nie mobilizacja rzeszy zwolenników pozostawienia go na urzędzie.

 

Czytaj również: Referendum w sprawie odwołania burmistrza Piwnicznej- Zdroju
Dariusza Chorużyka – opinia eksperta

 

W tym miejscu warto sobie zadać pytanie, czy akurat to referendum jest swoistym „wybrykiem natury”, pojedynczym incydentem,  czy też może początek serii takich zdarzeń. Naszym zdaniem wiele będzie zależeć od rezultatu akcji w Piwnicznej. Jeśli referendarze w popisowy sposób polegną można się spodziewać, że adwersarzy dzisiejszych władz w innych gminach dadzą sobie spokój, zniechęceni nieudanym przykładem spod Kicarza. Jeśli jednak usuniecie z burmistrzowskiego stołka Chorużyka się powiedzie, to kto wie, co może się wydarzyć w kolejnych miesiącach.

Myślimy tu głownie o Chełmcu i Nowym Sączu, gdyż głownie tam jest duży i wciąż rosnący w siłę zastęp przeciwników obecnych władz. Oczywiście obydwa te przykłady są diametralnie różne. O ile w Chełmcu obecna władza, pomimo swojej buty, ignorancji, arogancji, żeby nie rzec pospolitego chamstwa wciąż cieszy się dużą estymą przynajmniej u części mieszkańców, gdyż COŚ robi, a do tego zorganizowanej opozycji brak, o tyle w Nowym Sączu jest już ZDECYDOWANIE inaczej.

Po pierwsze opozycja wobec miłościwe nam panującego duetu Handzel@Bochenek jest zwarta i ma się całkiem dobrze, żeby nie powiedzieć świetnie, szczególnie w kontekście wygranych przez PIS wyborów parlamentarnych i na tle wyników innych partii w naszym regionie. Jeśli dołożymy do tego nastrój części środowisk, które Handzel z początku kokietował, by z biegiem czasu i wody w Dunajcu olać pokazując środkowy palec (próby likwidacji szkoły i zakazu Marszu Równości są tu sztandarowymi przykładami) to gołym okiem widać, że liczba apologetów obecnych władz ratuszowych maleje w tempie geometrycznym. 

Po drugie, że z obietnic Koalicji Nowosądeckiej  i samego Handzla osobiście, nie spełniono zbyt wiele (o czym postaramy się Państwa przekonać już niedługo). Po prostu obecna władza trwa, dba głównie o PR, stołki dla swoich, a na resztę ma zasadniczo wywalone. Do dopełnienie obrazu należy jeszcze dodać rozpoczęty festiwal podwyżek usług komunalnych zafundowany nowosądeczanom przekonywanych wcześniej, że za rządów wspomnianego powyżej duetu będą żyli w krainie wiecznej szczęśliwości. 

Wydaje się więc rzeczą oczywistą, że to nie ze względu na nadchodzące Święta, ale na wydarzenia w Piwnicznej z nadzieją będą oczekiwać 15 grudnia przeciwnicy obecnych chełmieckich i sądeckich władz, natomiast z rosnącą nerwowością i  strachem Handzel i nie wymieniany przez nas z nazwiska gość z Chełmca.

Dr Hyde and Mr Jekyll
fot. pixabay.com

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź