miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Stary Sącz. Gut-Mostowy: Kasy Wzajemnej Pomocy to fenomen na skalę ogólnopolską!

0 425
Kasa Wzajemnej Pomocy to organizacja, która działa od około dwudziestu lat i udziela nieoprocentowanych pożyczek swoim członkom. Sądecka inicjatywa zaczyna przyjmować się w innych miejscach, między innymi na Podhalu. W poczet kasy może zostać przyjęty każdy mieszkaniec Sądecczyzny.
 
 
Inicjatywa ta jest skierowana do osób, którzy mają problem, aby przeżyć z miesiąca dla miesiąc, a w bankach nie mają możliwości znaleźć pomocy. Inicjatywę rozpoczął ponad dwadzieścia lat temu Zygmunt Berdychowski, a dzisiaj liczy już ona 31 kół działaczy.
 
Ostatnie spotkanie członków odbyło się w Starym Sączu, gdzie podsumowano ubiegłe półrocze. – W ciągu ostatnich sześciu miesięcy udzielono 751 pożyczek  o wartości 2 miliony 72 tysięcy złotych. W  tej chwili stan posiadania środków finansowych w trzydziestu jeden kołach, to 2 mln 959 tysięcy – wyjaśnił wiceprezes Jerzy Bochyński.
 
W spotkaniu uczestniczył Andrzej Gut-Mostowy, który ma plan, aby jedyne na Podhalu koło w Krościenku przestało być osamotnione. – Kasy Wzajemnej Pomocy to nie tylko fenomen w skali Małopolski, ale całego kraju. To odpowiedź na potrzeby tych, którzy znaleźli się w krytycznej sytuacji. Szybko, bez zbędnych procedur i bez oprocentowania można pożyczyć kilka tysięcy złotych, kiedy jest jakaś nagła potrzeba. Czasem to choroba, a czasem brak pieniędzy na zimowy opał. I najważniejsze, o podżyrowanie takiej pożyczki można się zwrócić do ludzi, których się zna – wyjaśnił działacz Małopolskiej Organizacji Turystycznej.
 
Na początku koła były dwa i w struktury zaangażowanych było około stu osób. Dzisiaj można wyliczyć ponad trzydzieści oddziałów i niemal trzy tysiące ludzi w nie zaangażowanych.
 
Koła opierają na wielopokoleniowej znajomości. To typowe dla Sądecczyzny oraz Podhala.  Jestem tu dzisiaj, żeby dokładnie zapoznać się z tą inicjatywą. Chciałbym zebrać grupę ludzi, którzy  pomogliby mi zakładać  koła Stowarzyszenia u nas na Podhalu.  Moja rodzina, która mieszka tam już od czterech wieków, liczy kilkuset członków. Mam nadzieję, że uda się  zbudować co najmniej pięć takich zalążków – uzasadnił swą obecność na spotkaniu Andrzej Gut-Mostowy, chcący rozwinąć struktury kas na rodzimym Podhalu.
 
Opr. Rafał Kmak
foto: sadeczanin.info
Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź