W niedzielę startujemy! Pociągi wracają na Sądecczyznę, pojedziemy z Nowego Sącza do Marcinkowic
Po latach oczekiwań i intensywnych prac budowlanych mieszkańcy Sądecczyzny doczekali się przełomu. Już w najbliższą niedzielę, 14 czerwca, na zmodernizowaną linię kolejową nr 104 wyjadą pierwsze pociągi pasażerskie kursujące pomiędzy Nowym Sączem a Marcinkowicami. To pierwszy namacalny efekt jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii regionu – projektu „Podłęże – Piekiełko”.
Czytaj również: Nowi błogosławieni Kościoła. W Krakowie beatyfikowano dziewięciu salezjanów zamordowanych przez nazistów
Pierwszy krok do kolejowej rewolucji
Uruchomienie połączeń nastąpi wraz z wejściem w życie korekty Rocznego Rozkładu Jazdy. Na początek pasażerowie będą mogli korzystać z połączeń podmiejskich obsługiwanych przez spółkę Polregio.
Jak podkreśla marszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka, jest to początek odbudowy znaczenia kolei na Sądecczyźnie.
– Rozwijamy małopolską kolej korzystając z zakończenia pierwszego etapu wielkiej inwestycji „Podłęże – Piekiełko”. Pierwsze pociągi na linii kolejowej nr 104 w rejonie Nowego Sącza pojawią się już w najbliższą niedzielę. Zaczynamy od połączeń podmiejskich, a wraz z oddawaniem kolejnych odcinków mieszkańcy będą zyskiwać coraz wygodniejszy transport – podkreśla marszałek.
Inwestycja, na którą czekano ponad sto lat
Modernizowana linia kolejowa nr 104 łącząca Nowy Sącz z Chabówką jest częścią strategicznego projektu „Podłęże – Piekiełko”. To przedsięwzięcie ma całkowicie zmienić komunikację kolejową południowej Małopolski i skrócić czas podróży pomiędzy Krakowem a Sądecczyzną.
Prace przygotowawcze rozpoczęły się w 2019 roku, a budowa ruszyła w 2023 roku. Efektem pierwszego etapu jest właśnie przywrócenie ruchu pasażerskiego na trasie Nowy Sącz – Marcinkowice.
Były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk przypomniał, że o realizacji tej inwestycji mówiło się od ponad wieku.
– Ta linia planowana była od przeszło 100 lat. Dziś mieszkańcy mogą zobaczyć pierwsze efekty tej ogromnej inwestycji – zaznaczył.
Nowe możliwości dla mieszkańców i turystów
Znaczenie inwestycji wykracza daleko poza lokalny transport. Eurodeputowany Arkadiusz Mularczyk zwrócił uwagę, że cały projekt ma strategiczne znaczenie dla połączeń komunikacyjnych w Europie Środkowej.
Również radny województwa małopolskiego i prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej Grzegorz Biedroń podkreśla, że uruchomienie połączeń to dopiero początek zmian.
W kolejnych latach pociągi mają dojechać m.in. do Klęczan, Limanowej, Tymbarku i Mszany Dolnej, co znacząco poprawi dostępność komunikacyjną regionu i zwiększy jego atrakcyjność turystyczną.

Nie tylko Marcinkowice. Kolejne nowości już od wakacji
Korekta rozkładu jazdy przyniesie również inne dobre wiadomości dla pasażerów.
Od 14 czerwca ponownie będzie można pojechać pociągiem z Muszyny do słowackiego Popradu. Z kolei w wakacje na tory wróci popularny pociąg „Włóczykij”, który połączy Jasło z Krynicą-Zdrojem. Skład będzie kursował w weekendy aż do połowy września.
Małopolska stawia na kolej
Statystyki pokazują, że mieszkańcy coraz chętniej wybierają kolej jako środek transportu. W 2024 roku z pociągów kursujących po Małopolsce skorzystało ponad 26 milionów pasażerów, a rok później liczba ta przekroczyła już 28 milionów.
Rosnące zainteresowanie wymusza również inwestycje w nowoczesny tabor. Jeszcze w tym roku na małopolskie tory wyjedzie sześć nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych zamówionych w nowosądeckim Newagu.
Wszystko wskazuje na to, że po latach wykluczenia kolejowego Sądecczyzna zaczyna wracać na kolejową mapę Polski. A niedzielny przejazd z Nowego Sącza do Marcinkowic będzie symbolicznym początkiem tej długo wyczekiwanej zmiany.



Juz nie moge sie doczekac!! Ta podroz to bedzie najwspalnialsze 13min w moim zyciu !!!!!!!
hihihihi