Pucharowy dramat Nowego Sącza. Sandecja odpada w 1 rundzie
Sandecja Nowy Sącz żegna się z rozgrywkami STS Pucharu Polski. We wtorkowym spotkaniu I rundy Biało-Czarni przegrali na wyjeździe z Polonią Środa Wielkopolska 2:3. Sądeczanie dwukrotnie doprowadzali do remisu, ale decydujący cios zadał im były zawodnik Sandecji – Jakub Wilczyński, który zdobył dla gospodarzy dwie bramki.
Czytaj również: Medycyna w Nowym Sączu nabiera rozpędu. ANS może przyjąć 45 studentów
Sandecja odpowiedziała na szybkie prowadzenie Polonii
Początek spotkania należał do zespołu z Nowego Sącza. Bliski skutecznego uderzenia głową był Filip Piszczek, a próbę Patryka Kielisia z trudem zatrzymał bramkarz gospodarzy.
To jednak Polonia jako pierwsza trafiła do siatki. W 12. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Piotr Skrobosiński celnym strzałem dał gospodarzom prowadzenie.
Sandecja odpowiedziała już siedem minut później. Po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Adriana Danka, który uderzył bez zastanowienia i doprowadził do remisu 1:1.
Biało-Czarni mieli kolejne okazje. Celnie główkował Patryk Kieliś, z rzutu wolnego próbował Karol Smajdor, a dwukrotnie blokowany był Tobiáš Diviš.
Były zawodnik Sandecji ukąsił tuż przed przerwą
Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, w 45. minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie.
Bramkę na 2:1 zdobył Jakub Wilczyński – były zawodnik Sandecji Nowy Sącz. Wykorzystał podanie i z kilku metrów pokonał Bartosza Głogowskiego.
Kieliś wyrównał, ale Polonia odpowiedziała
Po przerwie podopieczni Rafała Smalca szybko ruszyli do odrabiania strat. Już w 49. minucie Patryk Kieliś posłał piłkę w pole karne. Futbolówka zmierzała w światło bramki, a Nikodem Walkowiak popełnił błąd i zrobiło się 2:2.
Polonia trafiła następnie po raz trzeci, jednak gol został anulowany z powodu spalonego.
W 65. minucie gospodarze dopięli swego. Ponownie na listę strzelców wpisał się Jakub Wilczyński, kompletując dublet i ustalając wynik na 3:2.
Czerwona kartka utrudniła pogoń Sandecji
Sądeczanie nie złożyli broni. Bartłomiej Kasprzak został zablokowany, groźne uderzenie Adama Brenkusa z rzutu wolnego obronił bramkarz Polonii, a chwilę później końcami palców zatrzymał próbę Marko Kolara.
Sytuacja Sandecji skomplikowała się jeszcze bardziej w 77. minucie. Bartosz Głogowski faulował rywala w sytuacji sam na sam i zobaczył czerwoną kartkę.
Mimo gry w osłabieniu Biało-Czarni nadal szukali wyrównania. Kolejną dobrą okazję miał Brenkus, jednak ponownie na wysokości zadania stanął Nikodem Walkowiak. Ostatecznie Sandecji nie udało się zdobyć trzeciej bramki.
Polonia gra dalej, Sandecja odpada
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Polonii Środa Wielkopolska 3:2. Tym samym gospodarze awansowali do kolejnej rundy STS Pucharu Polski, a dla Sandecji pucharowa przygoda dobiegła końca już na pierwszej przeszkodzie.
Polonia Środa Wielkopolska – Sandecja Nowy Sącz 3:2 (2:1)
Bramki: Piotr Skrobosiński 12′, Jakub Wilczyński 45′, 65′ – Adrian Danek 19′, Patryk Kieliś 49′.
Czerwona kartka: Bartosz Głogowski 77′.
Sandecja: Bartosz Głogowski – Adrian Danek (71′ Łukasz Gerstenstein), Wojciech Błyszko (79′ Karol Szymkowiak), Piotr Kowalik, Karol Smajdor (71′ Kamil Ogorzały) – Patryk Kieliś, Tomasz Kołbon, Eryk Kosiński (60′ Adam Brenkus), Bartłomiej Kasprzak, Tobiáš Diviš – Filip Piszczek (71′ Marko Kolar).
Sędzia: Jan Chmielak (Warszawa).
Źródło: Sandecja Nowy Sącz
