miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

„Kobieta z terenówki krzyczała, że on na nich jedzie” – relacja świadków tragedii w Łęce [ZDJĘCIA]

3 9 897

W środę (8 sierpnia) doszło do tragicznego wypadku w miejscowości Łęka, w gminie Korzenna. W wyniku zdarzenia trzy osoby poniosły śmierć. Udało nam się porozmawiać ze świadkami wstrząsającego wypadku.

 

Czytaj również: Ogromna tragedia na Sądecczyźnie! Nie żyje młode małżeństwo i ich 6-letni syn! 19-latek walczy o życie [ZDJĘCIA, WIDEO]

 

– Do tragedii doszło dokładnie o godz. 13:39, ponieważ akurat wyszłam zza ogrodzenia i szłam z dziećmi w dół, po tej drodze. Kierowca cysterny z mlekiem przejechał obok nas, kilka sekund minęło i zjechał nagle z niewiadomych przyczyn. Duży samochód jechał normalnie, nie slalomem. Straszny huk był, odwróciłam się i samochód terenowy wystawał z rowu. Cysterna znajdowała się niżej w rowie. W zdarzeniu brały udział trzy samochody osobowe. Oplem podróżowała jedna osoba, ksiądz od razu udzielił chłopakowi ostatniego namaszczenia w helikopterze. Reanimowali kobietę w zaawansowanej ciąży, ale nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. Jej mąż i jedno z dzieci (chłopczyk) zginęli na miejscu. Dziewczynka została zabrana do szpitala. Rodzina pochodziła z Lipnicy Wielkiej. Tragedia. Dobrze, że szłam z dziećmi w dół, a nie do góry. Wydaje mi się, że przyczepa odleciała z cysterny. Kobieta z terenowego już w samochodzie krzyczała, że on na nich jedzie. Wjechali w fosę, rozpołowił Volkswagena, a trzeciego Opla wziął pod siebie, ponieważ był on przygnieciony. Kierowca cysterny wyszedł z wypadku z drobnymi zadrapaniami podobno – relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia w Łęce w rozmowie z portalem miastoNS.pl.

Bezpośredni świadkowie tragicznego zdarzenia w Łęce uważają, że na tej trasie jest bardzo niebezpiecznie. Nadal nie ma chodnika, o który wnioskowali do wójta gminy Korzenna.

– Moje dziecko teraz ma 12 lat, a pięć lat temu o mało nie zostało potrącone przez samochód. Kierowca widział moją córkę wcześniej, ponieważ tam jest prosta droga, ścięło go na pobocze i została wepchnięta w fosę. I wówczas policjant stwierdził, że to jest wina mojego dziecka. Nie miałam szans przedstawić całej prawdy wtedy. Zabrali mnie na przesłuchanie i kazali mi w metrach pokazać hamowanie. Nadal nie ma pasów, a ponadto jest urwany asfalt, a dzieci chodzą. Nie robią nic w tym temacie i to mnie bardzo boli. Nie ma nawet informacji, że jest teren zabudowany – powiedziała mieszkanka Łęki (świadek zdarzenia) w rozmowie z nami.

Mieszkańcy miejscowości Łęka wciąż apelują do wójta gminy Korzenna o poprawę bezpieczeństwa na tej trasie, ponieważ boją się o swoje dzieci oraz o własne życie.

Agnieszka Michalik
Fot.: Agnieszka Michalik, Małopolska Policja (zdjęcie główne)

Komentarze Facebook
Zobacz również
3 Komentarze
  1. Ona._ pisze

    Wójt? ! To jest wójt? ! Ja się pytam! On woli nowe chodniki zrywać i układać na nowo budować i odnawiać stare budynki ! Ładować kasę pod siebie ! A tam gdzie ona jest bardziej potrzebna to nie ! Nie bo juz nie ma budżetu! Czy do jasnej cholery musiało dojść do takiej tragedii żeby się opamięta? !! Nie ! Nie opamięta się bo tacy zawsze biorą tylko dla siebie i pod siebie!!!!!

  2. Marcin pisze

    Tak. W centrum Korzennej pieniądze się pompuje, a obrzeża gminy bieda aż piszczy. Sołtys Łeki rozkłada ręce i układa po 20 sztuk obrzeży w rowie na rok – na tyle go stać. Jak nie potraficie rządzić to dajcie szansę innym młodym. Żenada Panie sołtysie i wójcie

  3. Tom pisze

    Dziękuję Bogu że żyje i osoby które że mną jechały , jestem kierowcą pierwszego auta które uczestniczyło w tej ogromnej tragedii. Jechałem autem terenowym marki”Nissan Patrol” i gdyby nie oni to było by o trzy trupy więcej. Nie mogę się po tym wszystkim pozbierać.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.