miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Polek: „Granaty w piecu ciepłowni są teoretycznie możliwe, ale one możliwe są wszędzie, również w ratuszu”

0 1 336

Piotr Polek, były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Nowym Sączu nie zgadza się z niektórymi konkluzjami zawartymi w raporcie z audytu wewnętrznego przeprowadzonego niedawno w spółce miejskiej. Dopatrzył się wielu błędów.

 

Czytaj również: MPEC i MPK działają bez zarzutów? Znamy wyniki audytów

 

– Nie jest prawdą, że nie występuje regulamin organizacyjny w spółce MPEC. Nie zostały utracone korzyści w wysokości 6,5 mln zł na inwestycje sieciowe na Osiedlu Westerplatte. Bardzo mocno się zdziwiłem, ponieważ jest to pewne nieporozumienie. Nie było możliwości podpisania w 2016 roku umowy o dotację na modernizację sieci, ponieważ w 2018 roku otrzymaliśmy na ten sam zakres kwotę dofinansowania w wysokości ponad 12 mln zł – podkreślił Piotr Polek, były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

– Audyt wskazał, że można MPEC zwiedzać jak muzeum i każdy może do niego przyjść i wrzucić granat do pieca w ramach sabotażu. Gdy ja byłem w zarządzie, takie rzeczy nie mogły się zdarzyć. Regulamin zawsze był ściśle przestrzegany przez ochronę i wszystkie stopnie zabezpieczenia działały. Granaty w piecu ciepłowni są teoretycznie możliwe, ale one możliwe są wszędzie, również w ratuszu – podkreślił Piotr Polek.

Według byłego prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej audyt wewnętrzny nie został rzetelnie przeprowadzony, stąd wiele w nim nieścisłości. Zaznaczył również, że każdy prezydent może odwołać zarząd oraz dobrać swoich ludzi i nie ma w tym nic dziwnego.

Agnieszka Michalik
Fot.: Agnieszka Michalik

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź