miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

Kąclowa: Paralotniarz utkwił na drzewie! Strażacy wybawili go z opresji [ZDJĘCIA]

0 514

W sobotę (25 maja) ok. godz. 14:00 w miejscowości Kąclowa w gminie Grybów paralotniarz został zniesiony na pobliskie drzewo w wyniku silnego wiatru. Mężczyzna na szczęście nie doznał żadnych obrażeń. Działania strażaków trwały ponad trzy i pół godziny.

 

Czytaj również: Chełmiec: Samochód osobowy wypadł z jezdni i uderzył w przepompownię ścieków!

 

– Po przybyciu na miejsce ustalono, że zdarzenie miało miejsce w miejscowości Kąclowa. Na skutek silnego wiatru przy starcie paralotniarz został zniesiony na pobliskie drzewo. Osoba ta znajdowała się na wysokości 20 metrów i nie miała możliwości zejść na ziemię o własnych siłach. Mężczyzna nie uskarżał się na żadne dolegliwości zdrowotne. Na miejsce zdarzenia została wezwana Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego z JRG w Krynicy-Zdroju. Działania zastępów Straży Pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, przygotowaniu sprzętu wysokościowego oraz drabin nasadkowych potrzebnych w dostaniu się do mężczyzny na drzewie. Dalsze działania polegały na wejściu ratownika wyposażonego w sprzęt wysokościowy do osoby znajdującej się na drzewie. Zbudowano stanowisko na drzewie. Założono mężczyźnie trójkąt ratowniczy oraz asekurowano go przy zejściu na ziemię przez ratowników znajdujących się na ziemi. Na miejsce zdarzenia dotarła krynicka grupa GOPR oraz strażacy z SGRW z JRG w Krynicy-Zdroju. Ratownik SGRW wyposażony w sprzęt wysokościowy oraz piłę mechaniczną wszedł do miejsca, w którym znajdował się poszkodowany w celu ściągnięcia paralotni na ziemię. Wykonano dostęp do paralotni przy pomocy piły mechanicznej, opuszczono ją na ziemię i przekazano właścicielowi – poinformował Marian Marszałek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Do działań w Kąclowej (w okolice Góry Chełm na pograniczu powiatów gorlickiego i nowosądeckiego) zadysponowane zostały zastępy z JRG Gorlice, JRG Nowy Sącz oraz OSP Ropa. Czynności prowadzone przez strażaków trwały ponad trzy i pół godziny.

Opr.: Agnieszka Michalik
Źródło i fot.: KM PSP NS

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź