miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

List otwarty Jerzego Gwiżdża, prezydenta Nowego Sącza w latach 1990-1994

0 647

 

Już jutro, 27 maja świętować będziemy 30-lecie pierwszych w pełni demokratycznych wyborów. Wybory samorządowe mające miejsce w 1990 roku były pierwsze w Polsce po zrzuceniu jarzma zwierzchności sowieckiej. To właśnie ta wyjątkowa rocznica stała się dla Jerzego Gwiżdza, pierwszego prezydenta Nowego Sącza wybranego w demokratycznym wyborach sprawującego funkcję w latach 1990-94 do przesłania listu otwartego.

 

Czytaj również: Sześcioraczki z Tylmanowej właśnie skończyły roczek! [Zdjęcia] – KLIK

 

LIST   OTWARTY
do Rady Miasta Nowego Sącza na ręce
Przewodniczącej Rady p. Iwony Mularczyk i do Szanownych Nowosądeczan

 

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Radni!
Szanowni Mieszkańcy miasta Nowego Sącza!
Wszyscy Drodzy Nowosądeczanie!

 

Jako pierwszy prezydent miasta Nowego Sącza po zrzuceniu przez Polskę jarzma zwierzchności sowieckiej, zwracam się do Wysokiej Rady Miasta i Was, Drodzy Nowosądeczanie, mieszkający w Nowym Sączu i poza naszym miastem, w przeddzień 30. rocznicy pierwszych po 1945 roku w pełni demokratycznych wyborów, jakimi okazały się wybory samorządowe z 27 maja 1990 roku, z uprzejmym przypomnieniem tego wydarzenia, dzięki któremu żyjemy w państwie prawdziwie obywatelskim.

Dziękuję Bogu i Nowosądeczanom, że miałem szczęście, ale i zostałem zaszczycony tym, że dane mi było czynnie uczestniczyć w demokratyzowaniu polskiej rzeczywistości na naszej sądeckiej ziemi, współuczestniczyć w przemianach ustrojowych, odnowie miasta i powrocie do narodowych tradycji.

To w latach 1990 – 1994, w czasie pierwszej kadencji samorządowej, kiedy pełniłem urząd prezydenta Nowego Sącza i kierowałem Zarządem Miasta w osobach wiceprezydentów p. Piotra Pawnika i p. Mariana Cyconia oraz członków Zarządu p. Krzysztofa Niewiary, Henryka Pawłowskiego i p. Leszka Zegzdy (późniejszego wiceprezydenta miasta), przy udziale Skarbnika Miasta p. Jadwigi Kusiak i Sekretarza Miasta p Macieja Kurpa, zbudowane zostały solidne fundamenty pod dobry rozwój miasta.

To wtedy prowadziliśmy intensywną komunalizację mienia, prywatyzację handlu, restrukturyzację przedsiębiorstw komunalnych, remontowaliśmy ulice i kamienice, budowano most 700-lecia z drogami dojazdowymi, modernizowaliśmy i rozbudowywaliśmy kotłownię na osiedlu Millenium i miejski system ciepłowniczy, wznosiliśmy oczyszczalnię ścieków , wypracowaliśmy plany nowego wysypiska komunalnego, estetyzowaliśmy miasto, wydaliśmy Monografię Nowego Sącza.

To podczas tej pierwszej kadencji samorządowej opracowaliśmy plan zagospodarowania przestrzennego Nowego Sącza i wiele innych ważnych planów, które zostały zrealizowane i służą mieszkańcom miasta i regionu.

Nie zapominaliśmy o szczególnej dbałości o oświatę i na szeroką skalę wdrażaliśmy inicjatywy kulturotwórcze dostępne dla każdego. Tylko w 1992 roku, roku jubileuszu 700-lecia Nowego Sącza, który obchodziliśmy pod patronatem i z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej, we współdziałaniu z Obywatelskim Komitetem Obchodów 700-lecia miasta, któremu przewodniczyłem, zorganizowaliśmy ponad 360 imprez i spotkań okolicznościowych, z licznym udziałem mieszkańców.

To wszystko powstało bez pomocowych środków unijnych i bez zadłużania miasta, bez narzekania na poprzedników, brak funduszy i różne przeciwności. A był to czas szczególnie trudny, czas transformacji ustrojowej, upadku i przebudowy systemu finansów publicznych, zmian mentalnościowych i prawnych.

Współdziałanie z Radą Miasta, której przewodniczył p Ludomir Krawiński wspomagany przez wiceprzewodniczące Rady p. Bożenę Jawor i p. Teresę Krzak, było wzorowe, chociaż niejednokrotnie napotykaliśmy na różnice zdań. Relacje pomiędzy moją osobą jako prezydentem miasta i Zarządem Miasta, którym kierowałem a Radą Miasta, były oparte na wzajemnym szacunku, tolerancji, otwartości i zrozumieniu na przedkładane racje. Szczery, zdrowy, wolny od uprzedzeń, wrogich i obraźliwych słów dialog pomiędzy miejskimi władzami wykonawczą i uchwałodawczą, pozwalał na koncentrowanie się przez obie te władze na pracy na rzecz dobra wspólnoty nowosądeckiej. Służyły temu także inspirowane przeze mnie spotkania radnych z członkami Zarządu Miasta, poza formalnymi posiedzeniami Rady Miasta.

Dbaliśmy o bardzo dobrą współpracę z sąsiednimi gminami. Burmistrzowie i wójtowie sądeccy byli częstymi gośćmi w miejskim Ratuszu, co owocowało wieloma wspólnymi działaniami z korzyścią dla Nowosądeczan i mieszkańców gmin sądeckich. Kilkakrotnie w każdym roku pierwszej samorządowej kadencji organizowaliśmy robocze spotkania z przedsiębiorcami. Zapraszaliśmy też przedstawicieli ugrupowań i stowarzyszeń politycznych na rozmowy o sprawach miasta. Staraliśmy się o to, aby nikt nie był zignorowany, a każde postulaty, wnioski i pytania były poważnie traktowane.

Rozszerzaliśmy kontakty partnerskie z miastami z różnych stron świata, umożliwiając kontakty międzyludzkie, kulturalne, sportowe i inne, zwłaszcza dzieciom i młodzieży, z ich rówieśnikami z zagranicy.

Nic więc dziwnego w tym, że Rada Miasta z lat 1990 – 1994 w powszechnej opinii uchodzi za najlepszą i najefektywniejszą spośród wszystkich innych kadencji w 30-leciu nowosądeckiej samorządności. Przywołując tą opinię, nie umniejszam zasług dla miasta radnych, którzy piastowali swe mandaty po 1994 roku.

Te dokonania, a nie reklama osobowa, sprawiły, że zostałem zaszczycony powołaniem przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do elitarnej Rady do Spraw Samorządu Terytorialnego przy Prezydencie RP, a podczas wizyty w Nowym Sączu, usłyszałem z ust Prezydenta Polski adresowane publicznie do mnie słowa: „Tu, w Nowym Sączu, widać rękę gospodarza”. Traktuję te słowa jako odnoszące się do całego zespołu urzędników z którymi współpracowałem oraz radnych miejskich.

Szanowni Radni, Szanowni Nowosądeczanie!

Nowy Sącz to nasze wspólne miasto. Nie jest jakąś osobistą własnością prezydenta miasta, radnych miejskich, ani żadnej partii czy stowarzyszenia. Nowy Sącz liczący sobie 728 lat jest dobrem wspólnym wszystkich Nowosądeczan, nas żyjących, tych którzy byli przed nami i tych którzy przyjdą po nas. Ja to wiedziałem i wiem. I wiedziałem, że mieli tego świadomość radni z lat 1990 – 1994. Dlatego bez obaw w wystąpieniu inaugurującym moją prezydenturę miejską mogłem powiedzieć: „Nie będę prezydentem jednej siły politycznej, chociaż pozostanę wierny ideałom Solidarności‘’. Słowa dotrzymałem i tylko człowiek wyjątkowo złej woli może to kwestionować.

A kiedy na stanowisko mojego zastępcy rekomendowałem społecznika, człowieka poczciwego, chociaż z poprzedniego układu władzy, uczyniłem to jednym zdaniem w odpowiedzi na zgłoszony sprzeciw. Zdanie to brzmiało: „Gardząc wszystkim i wszystkimi którzy byli przed nami, uczymy innych by gardzili nami‘’. Te słowa były aktualne i miały swojego adresata kiedy je wypowiadałem. Są aktualne dzisiaj i też jak przed 30. laty mają swego adresata.

Proszę, nie zapominajmy o przeszłości, o tych którzy dbali o nasze miasto, też o tych, którzy przed 30. laty stali się ojcami współczesnej sądeckiej samorządności. Szczerze kochają Nowy Sącz, szczególnie się o miasto troszczyli i bardzo wiele dobrego naszemu miastu dali przez swoją mądrość i dobre rady. A byli to radni:

Anna Bocheńska, Maria Bulzak, Wiesław Czeladka, Andrzej Czerwiński, Stanisław Długopolski, Henryk Ferenc, Barbara Godfrejow, Adam Grzesiak, Jerzy Gwiżdż, Henryk Janusz, Bożena Jawor, Andrzej Kita, Leszek Korzeniowski, Zbigniew Kowal, Ludomir Krawiński, Teresa Krzak, Andrzej Kulig, Adam Leśniak, Wojciech Lippa, Wojciech Merklejn, Władysław Mikulec, Andrzej Muzyk, Krzysztof Niewiara, Marek Paperz, Henryk Pawłowski, Maciej Kurp, Piotr Pawnik, Jerzy Rasiński, Marcim Rzemiński, Kazimierz Sas, Józef Stanek, Józef Szymański, Jerzy Ślazyk, Wojciech Śliwiński, Józef Wójcik, Leszek Zegzda, Anna Lipińska-Zwolińska.

Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami
Jerzy Gwiżdż
były prezydent Nowego Sącza

 

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź