miastoNS
Portal informacyjny | Nowy Sącz

A-Klasa Nowy Sącz. Niespodziewany lider

0 1 598

Klub Sportowy Biegoniczanka Nowy Sącz po rundzie jesiennej niespodziewanie zajął pierwsze miejsce. Sądeczanie z przemysłowej dzielnicy miasta tylko raz przegrali, ale aż 1-4 z Górką Szczereż na ich trudnym terenie. Przypomnijmy, że drużyna z krainy sadów jest na siódmym miejscu (22 punkty) z sześcioma zwycięstwami. Klub z Biegonic na swoim koncie zgromadził 39 punktów. Złożyło się na to 12 zwycięstw, 3 remisy i 1 porażka ze wspomnianą Górką. Biegoniczanie zdobyli sporo bramek, 67, najwięcej spośród wszystkich zespołów, natomiast stracili 19, o 5 więcej od drugiego w tabeli Zamczyska Marcinkowice.

 

Czytaj również: Bon Turystyczny – ratunek dla branży

 

Zapewne na styl gry, wpłynął trener Jakub Czernecki i oczywiście nowi piłkarze, którzy wzmocnili zespół – wśród nich kilku z sądeckiego Dunajca, w którym nastąpiła rewolucja w składzie.

 

 

Dla ścisłości, można dodać, że obecny kapitan Biegoniczanki czterdziestotrzyletni Janusz Dziaduła wraz ze swoim o kilka lat starszym bratem Grzegorzem to wychowankowie wspomnianego wcześniej klubu z ul. Kościuszki. Wychowankami Dunajca jest także kilku innych graczy (Tymczyszyn, Małek, Potoniec, Węglowski, Czech, Tocha, czy Gomułka) grających obecnie i wcześniej w klubie sportowym z sądeckiej dzielnicy Biegonice. Należy także dodać, że przed laty szkoleniowcami tego klubu byli trenerzy związani wcześniej z Wojskowo Cywilnym Klubem Sportowym (taką pełną nazwę nosił lata temu Dunajec), a i obecnemu szkoleniowcowi ten klub nie jest obcy.

Wracając do obecnych czasów, to prym u lidera wiódł Piotr Burek, który zdobył 25 goli. Przy tak nastawionym celowniku, może nie zagrzać długo miejsca przy ul. Elektrodowej 49. Nie mniej, bo 21 razy do bramki rywali trafiał Dawid Węglowski. Nieoficjalnie wiemy, że o jednego z tych snajperów pytały już inne kluby.

Z informacji jakie docierają do nas, wiemy, że Biegoniczankę czeka sporo sparingów, a zawodnicy mają dokładnie rozpisany plan zajęć. Oczywiście teraz są na zasłużonym odpoczynku.

Jakub Czernecki funkcję szkoleniowca objął z początkiem obecnego roku kalendarzowego. – Był to dość specyficzny okres, ponieważ rozgrywki zostały zakończone po rundzie jesiennej ze względu na pandemię, a drużyna Biegoniczanki znajdująca się wtedy w zgoła odmiennym miejscu w tabeli niż dziś, finalnie utrzymała się na poziomie sądeckiej klasy A – mówi trener. – Zawieszenie rozgrywek dało nam sporo czasu na optymalne przygotowanie się do sezonu 2020/2021. Wraz z zarządem dokonaliśmy kilku wartościowych wzmocnień, które są uzupełnieniem solidnej kadry zawodników, którzy już od lat występują w tym klubie. Wpływ na dobre wyniki z pewnością miała decyzja o przejściu na system 3 treningów w tygodniu – kontynuuje J. Czernecki.

Wychodzę z założenia, że aby być lepszym od innych, trzeba pracować więcej niż pozostali. Nasza obecna dyspozycja nie jest dziełem przypadku, tytaniczna praca zawodników na treningach daje wymierne efekty. Po skończonej rundzie jesiennej nie osiadamy na laurach. Czuję niedosyt, ponieważ w kilku spotkaniach gdzie zgubiliśmy punkty, zdecydowanie mogliśmy pokusić się o komplet oczek, i powiększyć przewagę nad kolejnymi w tabeli zespołami – rozmyśla trener.

Chcę utrzymać dotychczasową kadrę zawodników którą dysponujemy, myślę że Ci chłopcy mają olbrzymi potencjał. Bardzo cieszy mnie, że do drużyny seniorów pukają już zawodnicy z naszej Akademii która prężnie się rozwija. W sparingach przedsezonowych szansę dostali wyróżniający się zawodnicy z rocznika 2005, natomiast w rozgrywkach ligowych z powodzeniem debiutują już chłopcy z rocznika 2004. Mamy dopracowany plan przygotowań, mocne sparingi z drużynami z wyższych klas rozgrywkowych. Chcę dobrze przygotować zespół w okresie zimowym. Plany są ambitne, mamy super zaplecze i warunki do pracy, cieszę się że w realizacji moich pomysłów i projektów mogę liczyć na wsparcie prezesa klubu Grzegorza Sołtysa. Liczę, że po powrocie do ligowych potyczek, nasz wynik będzie konsekwencją dobrej gry i będziemy mogli stale podnosić swoje umiejętności już w wyższej klasie rozgrywkowej – kończy nasz rozmówca.

emka
fot. Biegoniczanka

 

Komentarze Facebook
Zobacz również

Zostaw odpowiedź